55. Pierwsze Grand Prix Szczecina 2013 – 2014 – Biegamy i jestesmyfajni – znowu MÓWIĘ JAK JEST

Się biega w Szczecinie – i to jest fakt.

Wczoraj pisałem o niezbyt udanym Nocnym Bieganiu na Stadionie;

Dziś będzie o imprezie, którą bardzo lubię czyli o biegowym Grand Prix Szczecina.

Pierwszy raz pobiegliśmy w GP z Piotrem w maju 2013 – rozpoczynając sezon biegowy; drugi i trzeci raz pobiegłem już sam, dzięki czemu mogłem bez wątpienia stwierdzić, że jestem jedynym biegaczem na świecie, który im więcej ćwiczy tym ma gorsze wyniki :)

Tak więc, gdy jakieś dwa miesiące temu przeczytałem na facebooku, że w październiku startuje Grand Prix Szczecina 2013 – 2014 postanowiłem sobie – w końcu się przygotuję!

Kiedy okazało się, że pierwszy start odbędzie się nie 6 a 27 października pomyślałem – dobrze Jacek – to znak! nie przygotowałeś się do tej pory, ale teraz dasz radę!

No i wyszło jak wyszło, wczoraj, 27.10.2013 pobiegłem zupełnie bez przygotowania :).

Impreza tradycyjnie odbywała się w Lasku Arkońskim – zaprawdę powiadam Wam – jeszcze kilka takich biegów i będę mógł przebiec trasę z zamkniętymi oczami :)

Na szczęście po dojechaniu na miejsce udało nam się znaleźć miejsce parkingowe maksymalnie jak najbliżej wejścia do lasu – w końcu kto by się męczył chodzeniem ! 

Na miejscu czekały już standardowo namioty organizatorów, brama mety i startu, nagłośnienie, organizatorzy oraz gromada dziwnie ubranych ludzi – czyli standardzik pielgrzymek na Jasna Górę.

grand prix szczecina jestesmyfajni na miejscu

przepraszam państwa, która kolejka do świętych obrazków ? 

Nagłośnienie nieco szwankowało, Pan prowadzący ewidentnie miał problemy laryngologiczne (co chwilę pytał czy go słychać) a kolejka do rejestracji była dłuższa niż reklamy na Polsacie (tak, na Polsacie! teraz już wiecie że sprawa była poważna) ale w końcu około 10:40 wszyscy szczęśliwie odebrali numery i pełni naiwnej wiary w słowa prowadzącego (który mówił, że zaraz startujemy) ustawili się na starcie.

tradycyjne pozdrowienie ze startu

tradycyjne pozdrowienie ze startu

Minuty mijają, napięcie rośnie, WTEM! Wybija jedenasta !

STAAAART! BIEGNIEMY !!!

hej, heeeeeeeej! Żartowałem!!. Niech Pan zawróci, nie biegniemy !!

No właśnie. Wybiła jedenasta, wszyscy tłoczymy się na starcie a bieg jak się nie zaczął tak się nie zaczął. What the fuck ? 

11:05; 11:10; 11:niemampojęciaile – STOIMY. Nic się nie dzieje.

Konferansjer z tyłu coś mówi, bardzo się cieszę, że ludzie, KTÓRZY STOJĄ Z TYŁU go słyszą. PS – my tu z przodu nic nie słyszymy, halooo!

Z nudów udaję Miley Cyrus.

z nudów udaję miley Cyrus

Po rozdaniu 20 autografów przestałem udawać Miley.  Chciałbym być sobą! Chciałbym być sobą wreszcie!

O jedenastej trzydzieści wszyscy zaczynają się niepokoić. Jednak, nareszcie, organizatorzy informują, że zaraz zaczniemy bieg.

Ludzie nie wierzą w słowa organizatorów, kilka osób zawiązuje komitet strajkowy „Solidarni z Macierewiczem 2013”, w tłumie chodzą słuchy, że opóźnieniom startu winna jest brzoza.

Niestety, zanim zdołaliśmy powołać komisję śledczą – WYSTARTOWALI !  

11:40 – Biegniemy !

o dziwo czuję się nadspodziewanie dobrze, nogi same mnie niosą ! wyprzedzam kolejne osoby – dziś jest mój dzień.

11:42 – cofam co powiedziałem. Dziś jednak nie jest mój dzień. Żegnajcie marzenia o sławie, żegnaj telewizjo śniadaniowa, żegnaj Jarosławie Kuźniarze – dziś nie biegnę po sławę; dziś biegnę aby dobiec !

Na szczęście nie było tak źle, 27 minut później wpadam na metę (na ostatniej prostej udało mi się nawet przyśpieszyć i wyprzedzić kilka osób).

Tym samym udało mi się pogorszyć swój wynik z pierwszego biegu Grand Prix w którym brałem udział o ponad minutę!

Jestem z siebie taki dumny :)!

Na mecie odbyło się szybkie nagrodzenie zwycięzców ….

Najpierw nagrodzimy Panie! (…) – co, nie ma Pań ? – To najpierw nagrodzimy Panów (…) Panów też nie ma ? Dobra to nagrodzimy Panie, tak, wiem że ich nie ma!

…. oraz losowanie nagród

losowanie nagród grand prix szczecina

jak mam wierzyć, że nie było ustawione, skoro znowu nic nie wygrałem ?!

Gdy tylko rozlosowano ostatnią nagrodę wszyscy masowo ruszyli do taktycznego odwrotu.

Przez moment na parkingu zapanował tłok jak na wyprzedaży karpia w realu

Na szczęście obyło się bez ofiar:)

Tym razem nie będę pisał co było fajne lub nie – może dzięki rodzinnej atmosferze tej imprezy, może dzięki temu, że startuje już któryś raz, a może dzięki pozytywnym ludziom, którzy zawsze są na miejscu – Biegowe Grand Prix Szczecina darze dużą sympatią i wszystkie pomniejsze lub większe wpadki organizatorów staram się przyjąć z humorem.

Jak zresztą wszyscy inni – i chwała im za to ! 

Do zobaczenia 24.11.2013 na kolejnym GP !

 

2 komentarze na temat “55. Pierwsze Grand Prix Szczecina 2013 – 2014 – Biegamy i jestesmyfajni – znowu MÓWIĘ JAK JEST

  1. Pingback: 82. Czwarte Biegowe Grand Prix Szczecina – biegamy i jestesmyfajni | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  2. Pingback: 76. Biegami i jestesmyfajni w Szczecinie – Styczeń 2014 | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.