118. Sony SmartBand – Twój cały dzień w liczbach (recenzja na jestesmyfajni.pl)

Rozrasta się rynek urządzeń „ubieralnych”, oj rozrasta.

Jeszcze niedawno pionierem był Nike FuelBand – a teraz wybór jest na tyle duży, że nie wiadomo, na jakie urządzenie się zdecydować.

Ja jeszcze niedawno byłem przekonany, że będę czekał na trzecią wersję opaski FuelBand, jednak gdy Nike potwierdziło zamknięcie tego projektu stwierdziłem, że następcą tej opaski na moim nadgarstku będzie Sony SmartBand. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem i właśnie dlatego, już dziś, tylko na jestesmyfajni.pl świeżutka…

Recenzja opaski Sony SmartBand.

O Sony SmartBand pisałem już wcześniej TUTAJ – wtedy była to jedynie idea, zajawka, którą SONY zarzuciło na swojej konferencji. Dziś, opaska już od tygodnia towarzyszy Nike FuelBand na moim nadgarstku, więc czas na pełną recenzję.

Sony SmartBand – dla kogo?

sony smartband nike fuelband na nadgarstku

Sony SmartBand i Nike FuelBand na moim nadgarstku – która opaska lepiej się prezentuje?

Tworząc swoją opaskę, firma Sony postanowiła iść nieco inną drogą niż konkurencja. Podczas gdy inni skupiają się na rejestrowaniu aktywności fizycznej (Nike FuelBand, Garmin VivoFit), pomiarach pulsu czy przebytej trasy (Pulsar Loop, Nike Watch czy Samsung Gear Fit) – Sony postawiło na rejestrowanie przebiegu  całego dnia – od snu, przez przemieszczanie się (chodzenie, bieganie a w przyszłości także jazda samochodem czy komunikacją miejską), korzystanie z internetu, Facebooka itp. 

Opaska Sony, w porównaniu do wszystkich innych znanych mi urządzeń podaje najbardziej kompleksową informację na temat naszego dnia. Ma to naturalnie swoje plusy i minusy – ale o tym zaraz. SmartBand ma być towarzyszem naszego życia, urządzeniem, które jest na nadgarstku cały czas – w nocy, podczas uprawiania sportu, na spotkaniu z przyjaciółmi i na biznesowej prezentacji. A gdy już dzień się zakończy – pozwoli go przeanalizować i ustalić jak bardzo był on aktywny i czy może warto coś w nim zmienić. A jak to działa w praktyce? Dowiecie sięw dalszej części recenzji.

Jak wygląda opaska SmartBand?

Jest maksymalnie minimalistyczna. Opaska stworzona jest z gumy, która dzięki swojej fakturze (jest delikatnie ponacinana, zdjęcia lepiej wam to wyjaśnią) wygląda całkiem nieźle.

sony smartband z bliska wygląd

jedno zdjęcie mówi więcej niż 1000 słów. A może to chodziło o jedno Rafaello? Nieważne! oto Sony Smartband

Nie jest to elegancka bransoleta, ale nie wygląda też tandetnie jak silikonowe opaski, które można kupić nad morzem za 5 złotych. Jak na razie w Polsce dostępna jest wersja czarna (w pudełku znajdują się dwa paski – mniejszy – akurat na moją rękę i większy – nieco za duży), jednak producent cały czas chwali się różnokolorowymi wersjami opaski – jest więc nadzieja, że w przyszłości każdy będzie mógł zakupić bransoletkę w takim kolorze, jaki najbardziej będzie mu odpowiadać.

Ponadto, możliwe jest też zmienianie koloru opaski do już zakupionego urządzenia – dzięki temu, że skład się ono z dwóch, niezależnych od siebie części. Pierwszą jest opisana powyżej opaska, natomiast sercem SmartBand jest Sony SWR 10 CORE. Jest to mały kawałek plastiku, wypełniony w środku elektroniką, który włożony do opaski (ma ona od spodu specjalny otwór) wykonuje całą „magię” czyli mierzy, liczy, zapisuje i analizuje działania swojego właściciela. Moduł CORE wyciąga się z opaski tylko po to, aby go naładować (przez microUSB) – można to zrobić podłączając go do komputera (po podłączeniu nie dzieje się absolutnie nic, komputer nie wykrywa żadnego urządzenia, a jedynie ładuje) lub przez zwykłą ładowarkę do telefonu. Na jednym ładowaniu baterii SmartBand wytrzymuje od 4 do 5 dni.

sony core serce sony smart band polska

Tak wygląda moduł Core wyjęty z opaski

Ach, bym zapomniał. W reklamach będziecie mogli pewnie przeczytać, że w zestawie znajduje się „niepowtarzalne” zapięcie od SONY – wg. mnie jest to zwykły kawałek  aluminium z napisem SONY. W dodatku jest on dość średnio wykonany – już po tygodniu widać na nim ślady użytkowania.

Co potrafi Sony SmartBand?

Oprócz mierzenia, liczenia i analizowania (o których napiszę już za chwilę)? Niewiele. Urządzenie nie posiada wyświetlacza, do komunikowania z właścicielem używa jedynie 3 diod oraz wibracji. Diody wskażą, czy urządzenie jest w trybie dziennym czy nocnym, natomiast wibracje informują, że właśnie dostaliśmy SMSa albo ktoś dzwoni. Poza tym, potrójną wibracją SmartBand ostrzega, że stracił połączenie z telefonem. Dzieje się to nadzwyczaj często – wg. instrukcji zasięg opaski powinien pozwolić na oddalenie się od telefonu na około 10 metrów. Tymczasem, urządzenia potrafią się rozłączyć już po oddaleniu na pięć kroków. Często zdarzają się też sytuacje, gdy potrójną wibrację poczujemy trzymając telefon w ręku – SmartBand potrafi rozłączyć się bez wyraźnego powodu. Na szczęście po pewnym czasie znowu, samoistnie paruje się z telefonem. Takie „samoistne” rozłączenia z telefonem (niespowodowane zbyt dużą odległością) zdarzają się 3 – 4 razy dziennie.

sony smart band polska life log android aplikacja

Sony SmartBand nie lubi rozstania z telefonem.

We współpracy ze słuchawką, SmartBand potrafi (oprócz powiadomień) sterować odtwarzaczem MP3 (testowane na Xperii Z1) – podwójne puknięcie w opaskę zmienia piosenkę na następną, pojedyncze – pauzuje. Nie jest to specjalnie wygodne – zamiast klikać w odtwarzacz trzeba pukać się w nadgarstek – ale działa i można zmienić piosenkę nie wyciągając telefonu. Poza tym, dostępne są aplikacje umożliwiające zdalne zrobienie zdjęcia komórką oraz pozwalające odnaleźć telefon. Nie testowałem żadnej z tych dodatkowych aplikacji, chociaż opcja pozwalająca odnaleźć telefon wydawała się kusząca. Może kiedyś..

Co ważne – opaska paruje się z telefonem za pośrednictwem łączności zbliżeniowej NFC (takiej, jak np. w kartach płatniczych, które umożliwiają płatność przez zbliżenie do terminala) ale potem utrzymuje połączenie za pośrednictwem standardowego Bluetooth’a. Wpływa to znacząco na czas pracy, jako osiąga komórka. Mój Sony Xperia Z1, który wcześniej wyciągał spokojnie 2 dni pracy, teraz trzyma najwyżej dzień.

Ale spokojnie! Ciągłe połączenie z telefonem nie jest wymagane, aby opaska rejestrowała nasz dzień. Pozwala ono jedynie na otrzymywanie powiadomień z komórki, na zgrywanie danych do aplikacji na telefon oraz na konfigurację opaski. SmartBand może zbierać dane przez ponad tydzień, bez potrzeby zgrywania ich do telefonu – tak więc nic nie stoi na przeszkodzie aby parować urządzenia tylko raz na jakiś czas.

Rozpisałem się, a w tym wszystkim zapomniał bym o ważnej funkcji, jaką jest…

Budzenie.

Oprócz wszystkich opisanych wyżej funkcji, Sony SmartBand oferuje również „śledzenie snu” oraz budzenie. Dlaczego „śledzenie snu” napisałem w cudzysłowie? Ano dlatego, że opaska wcale nie wykrywa faktu, że akurat zasnęliśmy. Aby uruchomić „śledzenie snu” należy po prostu przełączyć urządzenie w tryb nocny (przytrzymując dłużej przycisk, aż diody zamigają w konfiguracji dwie – jedna – dwie) i oto śpimy! Gdy tylko użytkownik SmartBanda przestanie się poruszać (zaśnie) – opaska zaczyna mierzyć czas snu.

smartband sony budzenie

patrzcie jak śpi.. nie wie jeszcze, że za chwile obudzą ją brutalne wibracje!

Oprócz podliczania przespanych godzin bransoletka potrafi też wyciągnąć swojego nosiciela z objęć Orfeusza – wg. obietnic Sony budząc w idealnym momencie. Pamiętacie artykuł o drzemce? Pisałem w nim, że jeśli obudzimy się nagle ze zbyt głębokiego snu, organizm może dochodzić do siebie nawet przez pół godziny. Dlatego ustawiając czas budzenia w opasce SmartBand nie wpisujemy dokładnej godziny, a jedynie przedział czasowy (od 10 minut do godziny), w którym chcielibyśmy wstać. Później pozostaje już jedynie wierzyć, że opaska wybierze ten najlepszy moment na pobudkę (chociaż chyba żaden moment nie jest dobry, prawda :))?

Czy takie budzenie działa? A i owszem, działa. Gdy uruchamia się budzik, opaska zaczyna bezdźwięcznie wibrować, drgania są na tyle silne, że otwierałem oczy za każdym razem. Nie wiem natomiast, czy funkcja budzenia z lekkiego snu się sprawda – praktycznie po każdej pobudce szedłem spać dalej i czekałem na dźwięki „konwencjonalnego” budzika. Być może wynika to z faktu, że ja ogólnie krótko śpię i organizm zawsze wykorzystuje każdą okazję aby jeszcze podrzemać? Może działo się tak, ponieważ ustalałem zbyt krótki przedział czasowy na pobudkę? Nie wiem.

A gdy już wszystko się zarejestruje, zmierzy i zapisze trzeba by to…

Odczytać i zanalizować (czyli Lifelog)

I właśnie do tego służy Lifelog. Dostępna za darmo aplikacja dla telefonów z Androidem 4.4 (Sony jak na razie milczy o wersji na iOS i Windows Mobile) pozwala na odczytywanie danych z opaski i układa je w logiczną całość. W moim pierwszym artykule na temat Sony SmartBand pisałem, że informacji, które zbiera Lifelog jest nawet ZBYT wiele (np. ilość zrobionych zdjęć, czas spędzony w internecie czy portalach społecznościowych) jednak teraz wydaje mi się, że w tym szaleństwie jest metoda. Jeśli SmartBand ma rejestrować całe życie – wówczas warto może przyjrzeć się temu, ile czasu wytracam w ciągu dnia na Facebooka czy gierki w telefonie.

Zebrane dane są ukazane w postaci kolorowych kafelków, na których widać m.in: ilosć spalonych kalorii, ilość kroków, czas biegu, czas chodzenia i wiele innych. W przyszłości Sony obiecuje dodać jeszcze pomiary czasu jazdy samochodem, komunikacją miejską czy rowerem (te ikony są nawet na screenach aplikacji na stronie Sony) ale jak na razie te funkcje są jeszcze niedostępne. Dla każdego rodzaju aktywności można ustawić dzienny cel – np. pokonanie 7 tysięcy kroków, bieganie 20 minut dziennie itp.

aplikacja sony lifelog jak działa

Sony Lifelog. Ten biegnący gostek to ja.

Nad kafelkami znajduje się linia czasu, a na niej człowieczek, który symbolizuje posiadacza opaski. Przemieszcza się on do przodu, pokonując kolejne godziny, pokazując czy w danym momencie spaliśmy, chodziliśmy czy biegliśmy. Oby obietnice producenta okazały się prawdziwe i już niedługo mógł on pojechać autem czy na rowerze. Nad głową naszego Lifelogowego alter ego pojawiają się chmurki, symbolizujące korzystanie z internetu, komunikatorów czy granie w gry.

Oprócz wszystkich opisanych wcześniej funkcji, aplikacja zapisuje też cały czas naszą lokalizację i trasę, którą pokonujemy w ciągu dnia. Można ją później wyświetlić na mini mapce.

Po zainstalowaniu na telefonie, Lifelog jest uruchomiony cały czas, działając w tle. Można go wyłączyć w managerze zadań, ale wówczas nie będzie on rejestrował naszych działań, które wykonujemy w telefonie (facebook, internet itp.). Zanim SmartBand trafi łw moje ręce miałem zainstalowaną aplikację Lifelog około 5 dni i nie zauważyłem, aby wpływała na szybsze rozładowywanie się baterii.

Jakość pomiaru życia. 

Jako, że SmartBand zapisuje sporo danych, warto, by robił to dokładnie. Pod tym względem Sony wykonało naprawdę kawał dobrej roboty – aplikacja rozróżnia czy chodzimy, czy biegamy, odpowiednio dokładnie zlicza też kroki. Ciekaw jestem jak będzie wyglądał pomiar czasu w aucie, autobusie, czy tramwaju – ale obiecuje wam update, gdy tylko ta funkcja pojawi się w aplikacji.

Naturalnie pomiar minut przetraconych na portalach społecznościowych czy w grach jest dokładny co do minuty – aplikacja pobiera po prostu czas bezpośrednio z systemu Android.

Jeśli czegoś brakuje mi w pomiarach, które rejestruje opaska to ilości pokonanych kilometrów. Lifelog rejestruje wszakże trasę, którą pokonujemy w ciągu dnia – dlaczego więc aplikacja nie potrafi przełożyć tego na ilość przechodzonych, przebiegniętych czy przejechanych samochodem kilometrów? Przecież, połączona z telefonem ma do dyspozycji moduł GPS i sieć GSM – więc ta funkca wydaje się być oczywista jak 2 x 2. Może pomiar odległości pojawi się w aktualizacjach? Oby.

smartband mapka gps sony

Skoro SmartBand i tak śledzi moje położenie, mógłby też mierzyć przebyte kilometry.

Drugą rzeczą, która wg. mnie wymaga poprawy są cele. A dokładniej ich jednoczesny nadmiar i brak. Nie da się codziennie wypełniać założeń czasowych w chodzeniu, bieganiu, ilości kroków, spalonych kalorii i tym podobnych. W SmartBandzie brakuje uniwersalnych, łatwych do zmierzenia i porównania z innymi użytkownikami opaski zadań – np. łącznego czasu aktywności w ciągu dnia czy dłuższego czasu spędzonego „na własnych nogach” zamiast w samochodzie. Pod tym względem niedoścignionym wzorem pozostaje nadal Nike FuelBand – chociaż ta opaska nie potrafi rozróżniać rodzaju aktywności, to przelicza każdy ruch na uniwersalne punkty, których zdobywanie daje naprawdę dużo satysfakcji. 

No a ile ten SmartBand kosztuje?

Za zestaw: Moduł Core, dwa paski na rękę (mniejszy i większy), srebrną zapinkę, super krótki kabel do ładowania (15 cm? gdzie ja mam to sobie podłączyć?) upakowany w niewielkim pudełku Sony liczy sobie 299 złotych. Tanio? Drogo? Niewiele, jeśli porównujemy urządzenie Japończyków z Samsung Gear Fit (około 700 – 800 pln) czy Nike FuelBand SE (około 500 zł przeliczając z dolarów, w Europie nawet drożej). Jednak jeśli porównać urządzenia ze sobą – okazuje się, że SmartBand jako jedyny nie posiada wyświetlacza, nie da się na nim sprawdzić godziny (Nike FuelBand) czy smsów lub maili (Gear Fit). Bez telefonu jest on właściwie tylko opaską. Myślę, ze uczciwie będzie uznać, że cena gadżetu od Sony jest po prostu niewygórowana. Bo „tanio” napewno nie jest.

Sony SmartBand można kupić dokonując zamówienia na stronie producenta, musicie się jednak uzbroić w cierpliwość – nawet osoby, które zamówiły opaskę w preorderze musiały czekać około tygodnia od daty premiery. Od ręki urządzenie można nabyć natomiast w Euro Rtv Agd – cena jest dokładnie taka sama jak w oficjalnym sklepie Sony.

Plusy dodatnie, plusy ujemne.

W końcu nadszedł ten moment, w którym mogę trochę poznęcać się nad Smartbandem wytykając mu wszystkie jego wady. Ale żeby nie było, że skupiam się tylko na negatywach – zacznę od zalet.

+ wodoodporność – Sony SmartBand posiada klasę IP58, co oznacza, że jest odporny na pyły, które normalnie występują w atmosferze (smog, kurz) i wodę przy stałym zanurzeniu do około metra. Nie wiem wprawdzie, czy tyczy się to modułu Core (nie sądze) czy stopień ten jest osiągnięty dopiero, gdy tkwi on w opasce (bardziej prawdopodobne). Sony w tej kwestii milczy;

+ dokładny pomiar – SmartBand dobrze rozróżnia bieg, chód czy ilość kroków. Jeśli tak samo będzie z poruszaniem się pojazdami – to już będzie poezja;

+ dobry czas pracy na baterii. 5 dni ciągłej pracy? Nie pamiętam już, zebym jakiekolwiek urządzenie ładował tak rzadko;

+ budzenie faktycznie budzi;

+ przyjemny wygląd. Opaska nie jest może elegancka, ale nie wygląda też tandetnie.

Minusy (nareszcie!)

– bez telefonu SmartBand jest właściwie tylko opaską na rękę, nie da się z niego nawet odczytać godziny. W prawdzie cały czas coś mierzy, ale nie da się tego odczytać bez komórki w dłoni;

– częste gubienie łączności z telefonem – rozumiem odległość, rozumiem ściany, ale żeby gubić łączność gdy trzymam aparat w ręku? Serio?

– Pomiary dostępne tylko w aplikacji Lifelog. Nie wiadomo dlaczego Sony nie stworzyło jeszcze portalu, gdzie można by sprawdzić swoje statystyki poprzez przeglądarkę. Tak samo dziwny jest fakt, że po podłączeniu do komputera SmartBand w ogóle nie jest wykrywany (a przecież mógłby automatycznie zrzucać dane na dedykowany portal. Gdyby taki istniał.

współpraca jedynie z telefonami z systemem Android 4.4 Kitkat (i następnymi). To ograniczenie wynika po trochu z tego, że telefon musi obsługiwać łączność zbliżeniową (NFC) ale np. Sony Xperia Z ma tę funkcję a Lifelog na nim nie zadziała (do czasu aż Sony wypuści aktualizację Androida dla tego modelu). Brak aplikacji na iOS. Serio?

– potwierdzona bezproblemowa współpraca tylko ze smartfonami Sony – w internecie słychać głosy, że SmartBand słabo współpracuje ze słuchawkami innych producentów. Ile w tym prawdy? Nie wiem – ale warto sprawdzić przed zakupem;

– brak niektórych funkcji w aplikacji Lifelog – jazda autem, autobusem, rowerem – Sony prezentowało aplikację z tymi funkcjami, zanim SmartBand pojawił się w ogóle na rynku. Dziś wiadomo, że była to tylko reklama – na te funkcje trzeba poczekać do aktualizacji.

Czy warto? 

Jeśli macie zbędne 300 złotych, kochacie gadżety i przeróżne statystyki, to nie muszę was chyba dłużej namawiać. Sony SmartBand kompleksowo zmierzy całe wasze życie i przedstawi wyniki w ładnej, kolorowej tabelce. Dodatkowo, opaska nieźle prezentuje się na ręce. 

smart band różne kolory

który kolor wybierzesz? a może żaden?

Natomiast osoby, które oczekują od takich urządzeń jakiegoś novum, efektu WOW – powinny poważnie zastanowić się nad zakupem. Statystyki oferowane przez opaskę są mimo wszystko dosyć suche – nie wyciągają wniosków analizując jakość życia, nie stawiają błyskotliwych celów.

Być może takie funkcje pojawią się w przyszłości – w końcu Sony obiecuje zbudować dookoła idei „Lifelog” cały spójny system, z dedykowanymi aplikacjami i urządzeniami. Ja poczekam. A tymczasem idę wybiegać moje 10 tysięcy kroków.

 Chcecie wiedzieć coś jeszcze? Macie pytania ? 
Śmiało, komentarze czekają - postaram się rozjaśnić wszelkie wątpliwości.

37 komentarzy na temat “118. Sony SmartBand – Twój cały dzień w liczbach (recenzja na jestesmyfajni.pl)

  1. Pingback: 291. Fitbit Surge – najlepsza recenzja w sieci (serio!) | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  2. Pingback: 241. SmartBand 2 – Sony, robisz to źle | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  3. Pingback: 162. Nowy Sony SmartBand przemówi ludzkim głosem! | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  4. Pingback: 136. Moves – aplikacja, która śledzi każdy Twój ruch. | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  5. Pingback: 132. Sony SmartBand – w końcu aktualizacja na którą czekałem! | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  6. Hej! Mam dylemat – warto mi się decydować na Smartband? Mój smartfon to Alcatel One Touch Star, bez NFC i nigdzie nie mogę się doszukać, czy mój bluetooth jest tym „low energy”… A mam chrapkę na Smartband, jak każda gadżeciara…

    • Ciężko powiedzieć.
      Bluetooth w tym telefonie faktycznie jest w wersji 4.0, więc tzw. „low energy”. Niestety, chociaż ktoś tu kiedyś napisał, że do podłączenia SmartBand nie potrzeba łączności NFC to ja jestem przeciwnego zdania i wydaje mi się, że jeśli Twój telefon nie obsługuje tej technologii to nie masz co ryzykować.
      Gdy mój SmartBand rozłączy się z telefonem, to czasami nie mogą złapać ponownego połączenia i jedynym sposobem jest ich sparowanie przez NFC. Próbowałem już wyszukiwać bransoletkę za pomocą Bluetooth korzystając z funkcji „wyszukaj urządzenia” ale to nic nie dawało. Pomagało dopiero NFC. Tak więc jedyne co mogę Ci poradzić to nie kupować, zanim nie będziesz mogła tego sama sprawdzić (w sklepie lub z kimś, kto już ma SmartBand). W razie czego w Szczecinie polecam swoją pomoc ;)

      • Faktycznie, spróbowanie będzie chyba najlepszą opcją, nie ma co kupować w ciemno… Ale coś czuję, że z Alcatelem nie będą dobrą parą. Skoro mówisz, że nawet z Xperią, dla której jest dedykowany, potrafi stracić łączność po kilku krokach, to z moim smartshitem pewnie będzie jeszcze gorzej. A szkoda, bo się napaliłam na tą opaskę przeokropnie… ;p Chyba jedyne rozwiązanie, to po prostu nowy telefon ;p

      • Gubienie połączenia z opaskąo niczym nie świadczy, to po prostu przypadłość wszystkich urządzeń z Androidem (tracą połączenie Bluetooth). Tylko to cholerne NFC. Gdyby Twój telefon je miał – powiedziałbym – KUPUJ. Tak mogę tylko polecić próbę :)

  7. Ja też zastanawiam się nad Sony Smartband. Najbardziej zależy mi na liczeniu spalonych kalorii podczas ćwiczeń fitness, zajęć domowych i pracy, czy sony będzie do tego odpowiedni? Czy może inne opaski lepiej będą spełniać takie funkcje. Do dokładnego monitorowania biegania mam już Moto actv i razem z pulsometrem świetnie spełnia swoją rolę, ale teraz szukam czegoś bardziej delikatnego i smukłego do monitorowania spalonych kalorii ogólnie w ciągu dnia i podczas fitnessu. Sony to moja ulubiona marka, korzystam już z vaio i xperii z1 i smartband byłby super dopełnieniem, ale jakoś nie mam pewności co do tych funkcji, czy są one na pewno dla mnie odpowiednie. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam

    • Hej Mrówka;
      Tak, wydaje mi się że będzie – po pierwsze – masz go zawsze przy sobie, po drugie – Sony na podstawie Twojej wagi i wzrostu wylicza też pasywne spalanie kalorii (czyli tyle, ile organizm zużyłby nawet bez większego wysiłku fizycznego). Naturalnie będzie to wartość przybliżona – ale porównując wskazania SmartBand z Endomondo wychodzi mi mniej więcej tyle samo – co wskazuje, że i jedno i drugie wylicza względnie dobrze.
      A jakie masz wątpliwości ?

      • Moje wątpliwości dotyczyły właśnie liczenia kalorii podczas np. prac domowych, albo w siedzącej pracy, ale wydaje mi się że właśnie je rozwiałeś :) wiadomo że spalanie kalorii zależy też od wielu innych czynników, ale dane przybliżone mi wystarczą. Poza tym ciesze się też że wspomniałeś o tym że smartband nie musi być cały czas sparowane ze smartfonem, bo nie lubię tak marnować baterii. W najbliższym czasie wybiorę się do Sony Center po kolejny gadżet :) dziękuję za utwierdzenie mnie w tej decyzji.

      • Oby się dobrze sprawował ;) Ja czekam, aż w końcu aplikacja LifeLog zostanie uaktualniona i zacznie pokazywać jazdę autem/rowerem/komunikacją miejską.

  8. A ja mam pytanie do Ciebie jako do użytkownika 2 opasek różnych producentów – która opaska lepsza do mierzenia aktywności fizycznej? Pisałeś ze nike przelicza każda aktywność na punkty, czyli np porządki, spacer itp tez tak? A sony? Czy rejestruje tez tak prozaiczne czynności jak mycie okien jako aktywność fizyczna? Jako użytkowniczka sony ( Vaio i Xperia z1) myślałam o zakupie opaski sony, ale interesuje mnie stricte zarejestrowanie i zliczenie dziennej aktywności fizycznej ( każdej) a nie koniecznie ilość czasu spędzonego na fb :-P z góry dzięki za odpowiedź i pozdrawiam

    • Do rejestrowania „każdej” aktywności najlepszy będzie Nike FuelBand, Garmin VivoFit albo opaska pulsara. Te opaski zliczają bowiem każdy Twój ruch (mycie okien, zębów i wszystkiego innego co tylko da się umyć:)). Ja, gdy ogarnia mnie lenistwo to ustawiam FuelBand na 900 punktów i cel mam osiągnięty w połowie dnia, kiedy mój jedyny ruch ogranicza się do przejścia po kawę i z powrotem.
      Natomiast Sony – hmm, też liczy ruch jako taki (możesz np. no nie wiem, machać rękoma) ale i tak przełoży o na kroki/chodzenie/bieganie/kalorie – bo nie ma innych „mierników” – nie przełoży Twojego ruchu na żadną inną wartość.
      W SmartBand nie ma celu punktowego zawartego w punktach „za wszystko” – po prostu każda rzecz zlicza się osobno.
      Więc jeśli chcesz faktycznie mierzyć aktywność z całego dnia – to FuelBand albo Garmin VivoFit będą lepsze – zmierzą wszystko i przeliczą na fajny punktowy wynik, który wprawdzie niewiele mówi o szczegółach, ale za to fajnie motywuje :D

      • Hmmm… Zabiłeś mi klina… Nie ukrywam, że na sony byłam napalona jak szczerbaty na suchary… Ale teraz bliżej mu faktycznie do nike… Tylko po 1 cena raz taka, po 2 nike odpuszcza projekt a po 3 czy nike ma aplikacje na androida? Czy tylko iPhone? Jak już pisałam mam sony i chciałbym żeby opaska była kompatybilna z telefonem… Pozdrawiam speca :-)

      • Nie ma aplikacji Nike’a na Androida niestety. I fakt faktem – projekt FuelBand delikatnie mówiąc „umiera” – chociaż niby Nike zarzeka się, że go nie porzuci.
        A różnica midzy FuelBandem a SmartBandem jest taka, że SmartBand podliczy Ci kroki, kalorie, czas biegu, kilometry przebiegnięte i przechodzone, czas snu, już niedługo także czas w samochodzie i komunikacji miejskiej i poda Ci wszystko w szczegółowych wartościach a Nike po prostu przeliczy wszystko na punkty Fuel :) ja na początku byłem bardziej przekonany do FuelBanda (serio) ale teraz zaczynam lubić te wszystkie wyliczenia od Sony i gdybym miałwybierać wybrał bym Smart Band. A Tobie polecam – sprawdź jeszcze aplikację „Moves” w Play Store na Androidzie – też rejestruje cały dzień (głównie ruch i przemieszczanie), jest za darmo i pozwoli Ci stwierdzić czy kręcą Cię takie „rejestratory życia” – bez wydawania pochopnie kasy :)

      • Dzięki wielkie za wszystkie odpowiedzi! Skoro nike nie ma aplikacji na androida to odpada… Dzięki tez za polecenie aplikacji movie :-) czy mnie to kręci? Hehe ja juz prowadzę statystyki z tego jak często czytam o sony, nike itp, oraz jak często wchodzę na twojego bloga i ile razy czytam każda. Wypowiedź na ten temat :-) także jak widać TAK :-) POZDRAWIAM

    • Ciiiii jeszcze sekunda ;-) tzn juz zdecydowałam się na sony ( Vaio i Xperia z mnie nie zawiodły wiec pozostanę wierna), ale jeszcze nie kupiłam :-/ może jutro uda mi się wyskoczyć do euro :-) a Ty nadal zadowolony? Nadal polecasz?

      • Yes yes yes :-) tak się już przyzwyczaiłem do tej opaski i jej ciągłego wibrowania :-) jedyne co mogę poradzić to abyś poszukala na allegro – podobno jest sporo ludzi, którzy sprzedają zupełnie nowe n.e. nawet nie otwarte egzemplarze, które dostali razem z Xperia z2. I można kupić około 100zł taniej :-)

      • No zerkałam na allegro,ale szału nie było… Używane za 230 zł… Czyli odwłoka oferta nie urywa :-P. A po 2 ja niecierpliwa jestem i dostałabym szału gdyby ktoś zwlekał z wysyłką… Mając powyższe na uwadze wybrałam się dzisiaj do euro rtv… Gdzie w teorii sony smart band do kupienia od reki… No w teorii… Najpierw 15 min panu tłumaczyłam, że Sony smart band to nie sony smart wath… Ze to nie zegarek… Ze opaska… Etc, etc… Po tych 15 minutach tłumaczenia, że nie jestem wielbłądem dowiedziałam się ze nie ma i ze w całym mieście nie kupię… Zła, zrozpaczona i zrezygnowana wsiadłam do auta i Zamówiłam przez net :-D. Będzie jutro :-D nie wiem czy dziś zasnę :-D

      • no jakiś niekumaty sprzedawca :-P w każdym razie… werble… tadam! oto jest! na mojej lewej ręce ( właśnie zastanawiam się czy nie lepiej na prawej? ) jest moja prywatna, osobista opaska sony smart band ;-) na razie na dziko, sparowana już z telefonem liczy kroki, resztą zajmę się w wolnej chwili bo… jestem w pracy :-P pozdrowienia!!!

  9. Pingback: 95. Sony SmartBand – czy opaska od Sony będzie bardziej inteligentna od konkurencji ? | jestesmyfajni.pl w nowej, lepszej formie

  10. po tej recenzji kupiłem, ale u mnie też nie ma jazdy samochodem. Mam wadliwy egzemplarz, czy mają to wprowadzić?

    • Krzysztof, nie ma jeszcze tej funkcji – na oficjalnym forum Sony jest napisane, że planują to wprowadzić „przed latem” – nie napisali tylko którego roku ;))

  11. NFC nie jest wymagany, można spacerować ręcznie.
    Najważniejszy jest Bluetooth 4.0 i z niego wynika wymagany Android 4.4

  12. Czy można jednocześnie przez bluetooth mieć podłączona opaskę do telefonu jak również do zestawu głośnomówiącego w samochodzie i normalnie korzystać z zestawu?

    • @Rafał – jak najbardziej. Ja łączyłem ze słuchawka platronics albo z zestawem głośnomówiącym Jabra 2 – i działało bez problemu. SmartBand nie tracił połączenia, zestaw też nie.
      A jeśli w międzyczasie, podczas rozmowy dostaniesz np. sms – smartband wibruje jak zawsze.

    • Tak na szybko streszczę co jest potrzebne, aby Sony SmartBand współpracował ze smartfonem:
      – telefon z Androidem 4.4 i wyższym
      – komunikacja zbliżeniowa NFC (czyli połączenie przez zbliżenie do siebie dwóch urządzeń) – w ten sposób SmartBand paruje się z telefonem;
      – Bluetooth (to ma raczej każdy telefon) –
      POPRAWKA – właśnie wyczytałem, że Bluetooth 4.0 Low energy – a więc taki, który jest tylko w nowszych telefonach – ktoś coś wie na ten temat ??
      – wskazana jest też porządna bateria – cały czas włączony Bluetooth ciągnie niestety sporo energii..
      – Podobno SmartBand ma problemy z łączeniem się z telefonami LG (nie słyszałem nic o Smasungach) ale to tylko plotki wyczytane na jakimś forum.

      • Witajcie ;) Otóż posiadam Xperia Z (C6603) on ma NFC, tak więc w taki sposób paruję urządzenie. Jednakże, nie trzeba miec ciąglewłaczonego Bluetooth’a, poniewąz opaska ma wbudowaną pamięć gdzie zapisuje ile spaliśmy i ile kroków zostało wykonanych. Posiadam Bluetooth 3.0 idziała. Nawet jeśli nie sparuję go przez NFC to telefon po właczeniu Bluetooth’a sam znajdzie mi opaskę.
        Trzeba pamiętać, że kiedy zainstalujemy aplikację Lifelog to bateria nam samoistnie będzie schodzić. Jednak wcześniej myslałam zeby mi liczyło ile jechałam komunikacją itp. muszę włączyć „lokalizację”, otóż okazało się że nie trzeba i to jest mega plus. Wtedy nie pobiera tyle baterii.
        W Lifelog można jeszcze edytować co się robiło klikając na ludzika -> 3 klopki -> edytuj aktywność i wybieramy ;) Z tym miałam największy problem bo za każdym razem kiedy szłam szybko, on myslał ze jadę rowerem lub kiedy jechałam autobusem w korku on myślał ze jechałam rowerem lub biegałam.
        Standardowo bateria trzyma 5 dni. ;) Tyle z doświadczeń od grudnia 2014 roku do teraz ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.