188. Druga Tura i trzecie Biegowe Grand Prix Szczecina [biegamy i jestesmyfajni]

– Szanowni Państwo, jest niedziela, 30 listopada 2014 roku, ja nazywam się Piotr Kuraśko i nadaje dla Państwa ze Szczecina, gdzie odbywa się właśnie II tura wyborów prezydenckich. 

Ze względy na niskie zainteresowanie wyborami wśród samych szczecinian i reszty kraju chciałem powiedzieć…

(szum zza kadru, słuchać dziwne szuranie i chyba ktoś właśnie otworzył browara)

– Przepraszam Państwa, nazywam się Piotr Kuraśko a teraz wracamy do relacji z regionu, a więc frekwencja…

– Ej, gościu! Ej, tak, ty, w okularach, ej!

– Przepraszam Państwa, nazywam się Piotr Kuraśko…

– Ej gościu! Olej to już, wrzuć głos do urny, wybór jest niewielki, więc dasz radę! A jak już wrzuciłeś, to chodź na… 

3 Bieg Grand Prix Szczecina Maratończyk Team

Tak drodzy Państwo, przenieśliśmy się do lasku Arkońskiego, gdzie frekwencja jest zdecydowanie wyższa niż na II turze wyborów prezydenckich w Szczecinie. Pomimo niskiej temperatury (termometr naszego realizatora pokazuje w tym momencie zero stopni, czy Państwo w to uwierzą, zero, to jakby trzy odjąć dwa i potem jeszcze odjąć jeden, co za emocje) na start oczekuje już nie dwóch, a prawie 120 kandydatów na potencjalnego zwycięzcę! 

pies z zestawem głośnomówiącym

jest nawet pies z zestawem głośnomówiącym!

Ja nazywam się Piotr Kuraśko i patrzę właśnie na polanę przy szczecińskiej Arkonce, gdzie biegacze powoli szykują się do startu.

rozgrzewka na podium? czemu nie

w ramach rozgrzewki od razu na podium? czemu nie, plany powinny być ambitne

Jedni prowadzą ożywione dyskusje, inny się chyba rozgrzewają a jeszcze kolejni podziwiają wspaniały stragan z szaszłykami, popcornem i kiełbasą z rożna, który stanął tuż obok mety. Tak moi Państwo, Szczecin to nie Warszawa, tutejsze imprezy biegowe to nie byle popierdółki jak to ma miejsce w stolicy. 

W Szczecinie, na tych którzy dobiegną do mety czeka szaszłyk i pieczona kiełbasa – a to wszystko ciepłe i świeże oraz w przystępnej cenie!

szaszłyk na mecie grand prix szczecina

nowości na mecie Grand Prix Szczecina

Biegacze, szykujcie pieniądze, tylko pamiętajcie, schowajcie je w jakieś bezpieczne miejsce aby po biegu nie były słone i wymięte jak włosy Radka Majdana. 

Poza tym na starcie biegu same nowości – pojawiła się nowa brama do pomiaru czasu a Panie wydające numery kryją się pod nowymi, kolorowymi namiotami. Widać, że organizatorzy czytają bloga jestesmyfajni.pl – ledwo po ostatnim biegu Grand Prix Szczecina pojawiła się tam opinia, że zawody nie mają już w sobie tego czaru co kiedyś a już widać tyle zmian. Brawo!

Ale nie traćmy czasu, zawodnicy już ustawiają się na starcie. 

zdjęcie ze startu grand prix szczecin maratończyk team

Jeszcze chwila napięcia, jeszcze moment niepewności i ruszyli! A ja oddaję głos do studia. 

Matko, wreszcie dorwałem się do głosu, tak to jest jak z dobroci serca pozwolisz dziwnemu nieznajomemu, który przypomina bezdomnego  Williego Wonkę w okularach skorzystać na chwilę z komputera. Zaraz przypina się do klawiatury i nie pozwoli pisać w spokoju relacji z biegu. Ale skoro dotarł już tak daleko, to nie pozostaje mi napisać nic innego, że 3 Bieg Grand Prix Szczecina Maratończyk Team powinien być dla mnie (i dla wszystkich Was, którzy to czytacie) bardzo ważną lekcją.

A lekcja ta, uczy nas, aby nigdy, przenigdy nie jeść obfitego śniadania na godzinę przed wysiłkiem fizycznym. Może uda Wam się dokończyć bieg ale nie macie co liczyć na jakikolwiek dobry wynik. Na szczęście dobiegłem, obyło się bez ekscesow, ale dodatkowe kęsy przy śniadaniu przełożyły sięna dodatkowe sekundy na mecie i tak, jej linię przekroczyłem dopiero po niecałych 27 minutach. Ale chwila, co się tu dzieje przy tej klawiaturze, odpycha mnie na bok Piotr Kuraśko, znikaaaam.

Szanowni Państwo, nazywam się Piotr Kuraśko i wróciłem do prowadzenia tej jakże niesamowitej relacji. 

Pierwszy uczestnik wpadł na metę już po 15 minutach i dziesięciu sekundach. Wg moich obliczeń to tak, jakby przybiegł już po kwadransie, ale mogę się mylić, wszystko przez te emocje! Wyprzedził tym samym swoich rywali o minutę – bo o tyle później na mecie pojawił się kolejny biegacz. Jak dobrze, że nie jestem teraz w Warszawie, bo zamiast relacjonować to wszystko dla Państwa musiałbym przeprowadzać właśnie wywiad z jakąś celebrytką znaną z ubijania margaryny na koncercie Eurowizji. A tutaj takie rzeczy się dzieją!

Kolejni biegacze mijają linię mety, a ci, którzy już ją pokonali rozgrzewają się nieco gorącą wodą z sokiem i herbatą a Ci, którzy po biegu lubią podreperować poziom węglowodanów mogą pomóc sobie częstując się chałwą i cukierkami. w międzyczasie finiszują ostanie osoby, szkoda, że Państwo tego nie widzą!

grand prix szczecina cukierki

o, a teraz już Państwo to widzą!

Na koniec czas na udekorowanie zwycięzców biegu, nagrody dostają Panie..

grand prix szczecina nagrody panie

i Panowie. 

grand prix szczecina nagrody panowie

Później losowanie – mimo dużej liczby osób, które opuściły polanę zaraz po dobiegnięciu do mety udaje się rozlosować wszystko, włącznie z butami, które tym razem trafiły się sympatycznej biegaczce.

 

Oklaski dla niej, oklaski dla mnie, bo niestety – muszę już znikać do Warszawy, zanim w TVP ktoś zorientuje się, że znowu nie ma komu poprowadzić Wiadomości a wtedy będą musieli wziąć Roberta Janowskiego. Lecę! 

Uff, w końcu dorwałem się do klawiatury. Wracając więc do ostatniej niedzieli – jeśli zdecydowaliście się wystartować w 3 biegu Grand Prix Szczecina to chyba nie żałujecie, co? Dopisała pogoda, dopisali organizatorzy (fajnie, że wokoło startu działy się jakieś nowe rzeczy, nawet jeśli było to stoisko z grillem to człowiek ma wrażenie, jakby impreza trochę się rozrastała) dopisała forma (niektórym, nie żeby mi)  i uczestnicy.

W kolejnym biegu biegnę na pewno, mam nadzieję, że w końcu poprawię swój beznadziejny czas.

W tą niedzielę, w przeciwieństwie do drugiej tury wyborów gdzie wygrać mógł tylko jeden kandydat – wygrali wszyscy którzy przyszli. I wiem, że oni na pewno nie będą narzekać, tylko pójdą pobiegać. A cała reszta, która leniła się w domu – pozostaje Wam tylko marudzenie. No chyba, że zepniecie się w sobie i obiecacie, że przyjdziecie na 4 odsłonę Biegu Grand Prix Szczecina. 

Może wtedy nie naślę na Was Piotra Kuraśko.

A linki do zdjęć znajdziecie poniżej, w komentarzach. Miłego oglądania!

Jeden komentarz na temat “188. Druga Tura i trzecie Biegowe Grand Prix Szczecina [biegamy i jestesmyfajni]

  1. Słuchajcie, to ja Piotr, bym zapomniał! Dla spragnionych zdjęć: Sprawdźcie te dwie fotorelacje –
    na FB JESTESMYFAJNI
    https://www.facebook.com/media/set/?set=a.662321213886941.1073741837.382067018579030&type=1
    oraz DULNY FOTO
    https://www.facebook.com/media/set/?set=a.899051266779441.1073742108.274726905878550&type=1
    To jest dopiero dobra dziennikarska robota a nie jakieś wiadomości, fakty czy jakieś inne wydarzenia.
    To macie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.