304. Serialowy Kulturalny Typ vol. 5, czyli jak tracić czas z klasą

Kulturalny typ był ostatnio strasznie zarobiony, tak, że nie miał czasu dosłownie na nic. No dobra, być może wieczorami brał czasami do ręki jakąś książkę, ale zwykle nad nią zasypiał. Zawsze pozostają jednak seriale, które potrafią wciągnąć lepiej niż niejedna lektura.

Ponieważ ostatnio, gdziekolwiek Typ by się nie pojawił po pewnym czasie pada pytanie „oglądaliście ostatnio jakieś fajne seriale?” dziś na blogu pojawi się subiektywny wybór Typa, czyli seriale dobre, ambitne, wciągające, a czasami łączące te wszystkie przymiotniki w jednym.

Kulturalny Typ vol. 5

Na początek zaczniemy od rozrywki totalnej , w sam raz na odmóżdżenie.

Gracze – Ballers

Serial produkcji HBO wprowadza widza w świat amerykańskiego footballu. Nie uświadczycie tu jednak meczów, podań czy przyłożeń. Nie, Gracze opowiadają o innej stronie tego sportu – wielkich pieniądzach, milionowych kontraktach oraz tym, co się z tymi pieniędzmi wiąże.

ballers-gracze-kulturalny-typ

tak mniej więcej wygląda typowy dzień w serialu gracze – czyli napinający mięśnie The Rock, obrzydliwe, obrzydliwie drogie garnitury, przerośnięci murzyni oraz modelki

Główny bohater, Spencer Strasmore (w tej roli Dwayne Johnson, znany też jako The Rock, znany też jako Ten Masakrycznie Napakowany Gość z Szybkich i Wściekłych Który Nie Jest Vinem Dieslem) jest byłym graczem, który pracuje jako agent footballowych gwiazd. Wychodzi mu to raz lepiej, raz gorzej, ale hej, przecież takie właśnie jest życie, prawda? Zwłaszcza, jeśli twoi kumple to topowi zawodnicy NFL rozbijający się w swoich ferrari po kolejnych imprezach na jachcie.

ballers gracze kulturalny typ

Gracze uczą nas, że imprezy na jachcie nie są sportem dla słabych

Serial to typowa obyczajówka, widać, że twórcy inspirowali się klasykami gatunku takimi jak M jak Miłość, tylko dorzucili do puli kilka milionów dolarów, dzięki czemu wszystko stało się znośniejsze i przyjemniejsze w odbiorze (spoiler alert – nikt nie ginie po uderzeniu w kartony!). Świat przedstawiony kręci się wokół pieniądza, więc przez cały czas przez ekran przewijają się piękne samochody, szybkie kobiety (a może to było na odwrót?) oraz gigantyczne posiadłości, w których basen ma swój basen. Jeśli więc pojęcie „nigga ritch” nie jest Wam obce – Gracze to zdecydowanie serial dla Was.

ballers-gracze-kulturalny-typ

Poza zaletami stricte wizualnymi na plus zaliczyć nieźle zarysowanych bohaterów. The Rock robi robotę, świetnie wpasowując się w rolę. Fakt, jego umiejętności aktorskie nie przyniosą mu zapewne Oscara, ale jeśli kiedykolwiek straci robotę w Holywood może śmiało wysyłać CV do firmy sprawującej opiekę nad sportowcami. Jego partner (najbielszy z białych grających w serialu Rob Corddry) to tylko z pozoru zwyczajny gość w garniturku – tak na prawdę jest zakręconym imprezowiczem i niezłym zboczuchem. Także postacie footballistów zapadają w pamięć – Ricky Jerret – z początku imprezowicz i hulaka, później dojrzały sportowiec; rodzinny „Czarny Łabędź” i wielu innych – wszyscy są wyraziści i sprawiają, że oglądając „Graczy” ma się wrażenie, że tak właśnie wygląda świat zawodowego sportu od kuchni – czyli imprezy, chlanie, ćpanie i wydawanie kasy na lewo i prawo.

Ballers nie jest serialem, który zapiszę się w historii gatunku złotymi zgłoskami jak „Twin Peaks”, „Klan”,  „Gra o Tron”, „The Killing” czy „Detektyw”. To po prostu rozrywkowy serial obyczajowy, który przyjemnie się ogląda przy obiedzie. Jak na razie HBO zdecydowało się na nakręcenie dwóch sezonów, zakończenie ostatniego odcinka wyraźnie wskazuje na to, że kolejny sezon jest w planach. Jeśli macie trochę czasu do przetracenia – polecam. Tak na 6 punktów w skali fajności na dziesięć.

Mr. Robot – z angielska Mr. Robot

Na początek – gdyby ten serial miał tylko jeden, pierwszy odcinek to byłby z niego świetny film. Serio. Niepokojący, dający do myślenia, ryjący banie film. Producenci mieli jednak nieco inny zamysł, więc postanowili nakręcić cały sezon, a potem jeszcze jeden.

mr-robot

Jeśli nie słyszeliście jeszcze o tym serialu to nie chce Wam zbyt wiele zdradzać – napiszę tylko, że główny bohater (Elliot Alderson, w tej roli totalnie autystyczny Rami Malek) zostaje (wydaje się, że całkiem przypadkowo) wciągnięty w intrygę hakerów, którzy mają zamiar zhakować cały świat. No, może nie cały, ale biorą sobie na cel największą światową korporację E-Corp, kontrolującą większość aspektów życia na ziemi. Grupie przewodzi dziwaczny Mr. Robot (w tej roli Christian Slater, którego kojarzę z nazwiska ale poza tym już z niczego więcej) i cóż powiedzieć… jest dziwnie.

mr-robot-obsada

Gdy zacząłem oglądać ten serial spodziewałem się, że będzie w nim dużo o Internecie, hakowaniu, hardware, software (nie mam pojęcie jak odmienić te słowa po Polsku) i ogólnie dużo „o komputerach”. Nie spodziewałem się zaburzeń osobowości czy homoseksualnego zapinania od tyłu. Tak, te wszystkie i wiele innych rzeczy znalazły się w pierwszym sezonie „Mr Robot”. Ostatni odcinek pierwszego sezonu jest totalnie zryty i w sumie to przez niego ciągle nie mam odwagi zasiąść do sezonu numer 2 (boję się, że spieprzyli to co było najlepsze w sezonie 1).

Jeśli jaracie się nowoczesnymi technologiami, Internetem i podejrzewacie, że ktoś podgląda Was przez kamerkę w laptopie – Mr. Robot jest serialem dla Was. Jeśli nie, to i tak go obejrzyjcie – nawet jeśli do tej pory nie mieliście takich podejrzeń to z pewnością nadejdą. Nie chcę pisać zbyt wiele, bo właściwie każdy wątek można tu zbyt łatwo zaspoilerować.

mr-robot-kulturalny-typ

kto jest kim? Odpowiedź musicie znaleźć sami

Na koniec mała dygresja. Jeśli chcecie zabrać się za Mr. Robota to ostrzegam – ten serial jest ciężki. Jest ultra ciekawy, mega wciągający ale przy tym ciężki. Trzeba się nad nim skupić, trzeba choć trochę interesować się poruszanymi w nim zagadnieniami no i trzeba mieć trochę paranoję. Co nie przeszkadza mi dać mu za pierwszy sezon 8,5 na 10 w skali fajności.

Peaky Blinders

Nareszcie coś, co spodoba się każdemu. Gwarantuję, ten serial ma wszystkie cechy produkcji idealnej. Ciekawa fabuła? Jest! Silnie zarysowane charaktery, dla każdego widza inne? Jest! Osadzenie w realiach międzywojennej Anglii? Jest! Miłość, nienawiść, pieniądze, zdrada, alkohol, narkotyki, drogie auta i pieniądze spinane gumkami recepturkami? Jest! Winston Churchill? Tak, on również tutaj jest.

peaky-blinders

Bohaterowie w serialu występują naturalnie w strojach z epoki – czuję, że niejeden hipster dałby się pokroić za takie ciuchy. Od lewej – John, Thomas i Arthur Shelby. Pokochacie tych zawadiaków! A jeśli nie, to Was potną!

Serial opowiada o rodzinnym gangu, zwanym Peaky Blinders (wow, to tak samo jak tytuł serialu!). Bohaterowie wracają z okopów pierwszej wojny światowej i rozpoczynają nielegalny biznes – bukmacherka, wymuszenia, alkohol, te sprawy. Jako że życie gangstera, szczególnie w czasie rewolucji przemysłowej jest ciężkie to co rusz padają im pod nogi różne kłody. A to inspektor ze Scotland Yardu, a to wojna o wpływy z innymi gangami.. zresztą nie będę zbyt wiele opowiadał.

peaky-blinders-thomas

Skoro Typ ma polecać a nie recenzować to po prostu BARDZO GORĄCO POLECA Peaky Blinders. Cała rodzina Shelby (wg. mnie rola życia Cilliana Murphyego), komisarz Campbell, Alfie Salomons (Tom Hardy, który ostatnio wkręca się wszędzie, ale tu odwalił majstersztyk) – wszyscy są obsadzeni po prostu idealnie i wraz ze światem przedstawionym tworzą efekt „dobra, jeszcze jeden odcinek”. Typowi nie przeszkadzało nawet obsadzenie akcji w dość odległej przeszłości, czego zwykle nie lubi.

Pekay Blinders dostaje pierwszy raz w historii tego bloga 10 na 10 punktów w skali fajności. Niech to będzie dla Was rekomendacja, aby zabrać się za ten serial jak najprędzej. 

I jeszcze jedno. Ten serial ma po prostu prze-genialną ścieżkę dźwiękową.

Zaczynając od otwierającego utworu, przez cover Arctic Monkeys, wszystko pasuje idealnie i dodatkowo buduje klimat Peaky Blinders.

Narcos

Zazwyczaj oglądając coś, z totalnie niewiarygodną historią wiemy, że to wszystko tylko telewizja, świat wymyślony przez scenarzystę i reżysera. Narcos jest serialem, który ukazuje historię jaka wydarzyła się naprawdę a nie przeszkadza jej to w byciu totalnie nie z tej ziemi. 

narcos-2

wypijmy za to, aby Narcos dostało 10 na 10 na jestesmyfajni !

Bo takie właśnie było życie Pablo Escobara – narkotykowego barona z Kolumbii, twórcy Kartelu z Medelin, miliardera, w swoich czasach jednego z najbogatszych ludzi świata, gościa, który wybudował swoje własne więzienie, który spalił w ogniu kilka milionów dolarów tylko po to by ogrzać własną córkę, który chciał zostać prezydentem i który kontrolował 80 % światowego handlu kokainą. 

Juz artykuł na Wikipedii zapowiada, że Narcos porusza niesamowicie ciekawy temat. Życie Escobara, jego droga do potęgi oraz późniejszy upadek to mieszanka wybuchowa, która sprawia, że Narcos ogląda się z zapartym tchem, snując plany co by tu zrobić, aby zostać baronem narkotykowym.

wagner-moura-pablo-escobar-kulturalny-typ-narcos

„Klimat” w tym serialu serwowany jest w ilościach dosłownie hurtowych. Wagner Moura (to ten po prawej na zdjęciu u góry), który gra Pablo Escobara stworzył rolę swojego życia, sprawiając, że prawdziwy Pablo wygląda przy nim jak jakiś grubas z koprem pod nosem. Ten facet po prostu stał się Escobarem i choć inni aktorzy również grają bardzo dobre role, to on skradł dla siebie całą produkcję i przy okazji moje serialowe serce. 

narcos-kulturalny-typ

dobra goście, wy jeszcze nie wiecie, ale ten serial jest o mnie, Pablo Escobarze, więc spadać mi proszę z ekranu

Narcos nie może dostać innej oceny jak 10 na 10 punktów w skali fajności. Obejrzyjcie ten serial koniecznie, zawsze możecie go potraktować jako naukę historii (w końcu jest oparty na faktach) a przecież czas poświęcony na naukę nigdy nie jest stracony. 

A tak przy okazji – hiszpański w tym serialu brzmi tak pięknie!

I to już wszystkie rekomendacje kulturalnego Typa na dziś. Jeśli oglądaliście któryś z wspomnianych seriali – podzielcie się swoimi wrażeniami. Jeśli nie – zaufajcie typowi – choć nie napiszę, że oglądanie tych seriali nie będzie stratą czasu (bo zawsze trochę nią jest) to akurat dla tych produkcji naprawdę warto trochę go zmarnować. 

A jeśli mimo wszystko szukacie nieco innych rozrywek, koniecznie sprawdźcie, co Kulturalny Typ zaserwował w innych odsłonach cyklu

Jeden komentarz na temat “304. Serialowy Kulturalny Typ vol. 5, czyli jak tracić czas z klasą

  1. Dla mnie bezwzględnym hitem jest serial Peaky Blinders, ostre postaci, szczególnie głownego bohatera, niesamowita postać starszego brata emocjonalna i ognista. Polecam każdemu:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.