ROBERT LEWANKOŁCZOWSKI

338. Butelkowi coache

Ostatnio jakoś tak mam, że gdzie się nie obrócę, to napotykam na celebrytów. I to nie jakichś mało znanych, typu Elon Musk, Albert Einstein czy no nie wiem, Michał Wiśniewski Szpak tylko takich naprawdę pierwszego kalibru. Mało tego, te wszystkie znane osoby mają dla mnie jakieś życiowe mądrości. Sypią dobrymi radami, jak nie przymierzając Paulo…

333. Dlaczego Najlepszy jest najgorszy

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka, której nigdy w życiu bym nie przeczytał. Nie zrobił bym tego, bo zawsze unikam historii wybitnych sportowców, nie spodziewając się po nich niczego niezwykłego. Szczerze – nie znajduje żadnej przyjemności, motywacji czy natchnienia w tym, że ktoś dał z siebie wszystko, wspinają się na wyżyny ludzkich możliwości…

330. Jak się organizuje trasę biegu i dlaczego jest tak trudno

Zastanawialiście się kiedyś, skąd się bierze trasa imprezy biegowej? Nie chodzi mi o 5 kilometrów po parku, bynajmniej. Mówię o porządnym, wielkomiejskim biegu, takim z blokowaniem ulic, korkami i późniejszymi postami na facebooku wrzucanymi przez niezadowolonych mieszkańców jak to BIEGACZE MIASTO BLOKUJO!!! Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, jak może się wydawać..

325. Jak właściwie jeść burgery? Japońscy naukowcy już to wiedzą

Zawsze uwielbiałem amerykańskich naukowców. Co mi tam, uwielbiam wszystkich naukowców o ile tylko nie tracą czasu na jakieś bzdurne badania komórek macierzystych, poszukiwanie leku na raka czy studium wykonalności wprowadzenia światowego pokoju. Dlatego gdy przeczytałem o badaniach tak ważnych, jak te o których zaraz napiszę wiedziałem, że muszę się tym z Wami podzielić.