loader image

42 Półmaraton Szczecin – relacja reaktywacja

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy trudniej jest wrócić do biegania czy do pisania, powiem… Co? Nikt mnie nie pytał? Trudno, i tak powiem! Przy okazji wykorzystam sytuację, bo ostatnio miałem szansę wrócić na biegowe tory a to wszystko w ramach imprezy, na którą zapisałem...

Urwany film – czyli wczoraj PODOBNO była sobota

Ach, niedziela. Jedni przeznaczają ten dzień na błogi relaks. Inni na odwiedziny u znajomych i rodzinne obiadki (rosół musi wjechać na stół). Jeszcze inni (na przykład ja) siedzą i denerwują się, że już jutro poniedziałek (to ma nawet swoją amerykańską nazwę, tzw....

Książki pandemiczne – czyli Kulturalny Typ z wirusem w tle

2020 to był rok, prawda? Znacie to powiedzenie: Kiedyś będą pisali o tym w książkach? No właśnie, ja już od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy pojawią się pierwsze książki z koronawirusem w tle. Wiem, że proces twórczy musi trwać (wystarczy zobaczyć ile zajmuje mi...

36. Fastfood – moja zakazana miłość

Jako, że jestem w nastroju (trudne słowo) refleksyjnym - to nie będę owijał w w bawełnę i od samego początku wjadę ostro ze swoimi przemyśleniami. Przemyślenie numer 1 :  Nie ważne gdzie, nie ważne w jakich czasach - Człowiek nie zegar - żeby chodzić musi jeść;...

210. Gdyby tylko pieniądze rosły na drzewach… czyli dwie nowości od Nike i Adidasa

Większość firm, które chcą liczyć się w swojej branży ma w swojej ofercie tzw flagowce - produkty, które łączą w sobie wszystkie najnowsze technologie, najlepszy design i jednocześnie absurdalnie wysoką cenę. Nie inaczej jest z butami do biegania - każdy producent co...

189. W grudniu nie ma odpoczywania! czyli Szczeciński Kalendarz Biegowy

Grudzień zaczął się tak jakoś leniwie. Muszę Wam się przyznać bez bicia - od kiedy zaczęło się robić zimno opuściły mnie wszystkie siły i najwyraźniej zapadam w sen zimowy. Jednak w przeciwieństwie do typowego niedźwiedzia, który przygotowuje się do przetrwania mrozów...

250. Gorzki smak słodkiego lenistwa [na szybko]

Stali czytelnicy bloga zapewne zauważyli, że nie pojawia się ostatnio zbyt wiele relacji z biegów. Właściwie, to w ogóle nie pojawiają się żadne relacje - i to nie dlatego, że zaprzestałem ich pisania (nie mógłbym Wam tego zrobić). Ja po prostu przestałem biegać...

313. Tak wielki, że możecie nie ogarnąć – czyli podwójny Grander w KFC (recenzja prawdziwa)

Wiem, że trzeba odżywiać się zdrowo, tłuszcze typu trans to zło a ja sam powinienem zrzucić parę kilo. Ale ja czasami po prostu potrzebuję pożreć coś niezdrowego. Ta żądza zaprowadziła mnie ostatnio do KFC. A może nie tylko żądza, ale fakt, że dowiedziałem się, że...