20. Nie samym cukrem człowiek cukrzy / syrop glukozowo – fruktozowy

syrop glukozowo fruktozowy
syrop glukozowo fruktozowy

Ostatnio na onecie udało mi się natrafić na ciekawy artykuł (szok!), który wydaje się warty zaprezentowania go szerszemu gronu odbiorców

(w końcu więcej ludzi czyta jestesmyfajni.pl niż onet :))

Artykuł opisuje syrop glukozowo – fruktozowy – substytut cukru, o którym niedawno sądziłem że jest zdrowszy niż biały cukier, jednak jak widać nie do końca jest to zgodne z prawdą…

Ale do rzeczy!

Ile cukru w cukrze?

Istnieje na świecie substancja spożywcza, której spożycie w przeciągu kilkudziesięciu lat wzrosło dziesięciokrotnie. Mowa o wszechobecnym cukrze.

Według różnych szacunków zjada się go na świecie średnio od 50 do 70 kilogramów rocznie. Choć spożycie cukru rośnie, wzrasta również ludzka świadomość i wszędzie zaczynają się pojawiać informacje na temat wad mocno „słodzonej” diety.

cukier

cukier

Niestety, nawet jeśli należymy do oświeconej części mieszkańców naszej planety i staramy się wybierać produkty, które w składzie nie mają aż tyle cukru, nie oznacza to, że nie dostarczamy do naszego organizmu innych substancji słodzących.

Jedną z nich jest syrop glukozowo-fruktozowy, który powoli wypiera cukier z buraków i trzciny cukrowej.

Środek ten początkowo otrzymywany ze skrobi ziemniaczanej, obecnie niemal zupełnie wytwarzany jest z kukurydzy. „Stolicą” syropu – szerzej znanego jako HFSC (High Fructose Corn Syrup) – są Stany Zjednoczone.

Właśnie tam, ze względu na wysokie cła na import tradycyjnego cukru (produkowanego z buraków cukrowych), przy jednocześnie bardzo rozwiniętych uprawach kukurydzy zaczęto myśleć nad zastąpieniem drogiej w produkcji i kłopotliwej w dystrybucji sacharozy.

W takich warunkach w połowie lat 60. narodził się jej tańszy zamiennik, powstały w wyniku rozkładu skrobi kukurydzianej do pojedynczych cukrów prostych pod wpływem enzymów lub kwasów. Gotowy roztwór (55% fruktozy, 42% glukozy i 3% wyższych sacharydów) okazał się być strzałem w dziesiątkę dla firm, które stosują go w swoich produktach.

Tak wielka popularność HFSC nie wzięła tylko z powodów ekonomicznych.

Z punktu widzenia producenta, posiada on wszystkie zalety, których brakowało cukrowi pozyskiwanemu np. z buraka cukrowego. Syrop glukozowo-fruktozowy był zatem nie tylko tańszy, ale dzięki swojej płynnej postaci, można go było stosować bez konieczności uprzedniego rozpuszczenia – co naturalnie przyśpieszyło proces dozowania do produktów i opakowań. Poza tym HFSC wykazywał niską lepkość, dobrze komponował się z napojami i co ciekawe, prawie w ogóle nie krystalizował się. Syrop jest również mało podatny na rozwój niepożądanych drobnoustrojów. Wysoka zawartość fruktozy w składzie HFSC powodowała, że była to substancja prawie o połowę wydajniejsza od tradycyjnego skrystalizowanego cukru spożywczego (czyli nie dość, że jest dużo tańszy, to jeszcze wystarczy zastosować go o połowę mniej).

Wszystkie te właściwości przełożyły się na wdrażanie składnika do coraz szerszej listy produktów, często oznaczanych jako żywność „fit” bądź „naturalna”. Dzięki nieswiadomości konsumentów HFSC zaczęto stosować nawet w żywności przeznaczonej dla dzieci, w której unikano do tej pory eksponowania zawartości substancji słodzących.

Syrop jest zatem jednym z najczęściej stosowanych w przetwórstwie żywieniowym substytutów sacharozy, z którym spotykamy się niemal na każdym kroku. Niestety, poza pożądanymi właściwościami chemicznymi, które są korzystne głównie dla producentów żywności syrop posiada jeszcze listę cech, których nie wykazuje choćby sacharoza, a które bardzo negatywnie wpływają na nasze zdrowie.

Główny winowajca otyłości

Paradoksalnie, omawiany tutaj syrop stał się w jakimś sensie ofiarą swojego sukcesu. Jeszcze do niedawna bowiem fruktoza – która stanowi jego główny składnik – uznawana była za przydatny dla chorych na cukrzycę składnik żywieniowy.
Jako naturalny cukier występujący m.in. w owocach, fruktoza cechuje się stosunkowo niskim indeksem glikemicznym w porównaniu do innych węglowodanów czy glukozy, której współczynnik w cukrze krystalicznym jest wyższy niż w HFSC.

Poza tym fruktoza jest o wiele słodsza niż sacharoza, dlatego potrzeba jej mniej w celu otrzymania podobnego smaku potraw. (rodzice zawsze mówili, że lepiej zjeść owoc niż kawałek czekolady, czyż nie?)

Niestety, nawet najbardziej korzystne właściwości mogą być przyćmione przez jedną, zawsze aktualną w medycynie zasadę:

co za dużo, to niezdrowo.

Tak też początkowo rzadko stosowany monosacharyd, stał się jednym z podstawowych składników diety. Liczne badania przeprowadzone w związku z tym fenomenem wskazały, że zawyżone spożycie fruktozy prowadzi do nadciśnienia tętniczego, zaburzenia gospodarki lipidowej oraz rozwoju insulinooporności, czyli zmniejszeniu się wrażliwości mięśni, tkanki tłuszczowej, wątroby oraz innych tkanek organizmu na insulinę.

Dodatkowo nadmiar fruktozy przekłada się również na znaczny wzrost otyłości, ponieważ hamuje ona proces towarzyszący wydzielaniu leptyny – hormonu odpowiedzialnego za uczucie sytości. Nie jest zatem przypadkiem, że pijąc popularne napoje gazowane, trudno ugasić pragnienie.
Przez wiele lat ukrywano jednak niewygodną prawdę o zawyżonym spożyciu fruktozy. Dopiero w 2004 r. grupa amerykańskich naukowców opublikowała badania, w których postawili hipotezę mówiącą o tym, że syrop glukozowo–fruktozowy stanowi bezpośrednią przyczynę narastającej fali otyłości w USA.

Naukowcy swoją hipotezę oparli na dwóch trudnych do podważenia argumentach. Po pierwsze, w latach 1970 – 2000 gwałtownie wzrósł odsetek otyłych osób w Ameryce. Po drugie, w tym samym czasie konsumpcja HFCS zwiększyła się 1000%. Powiązanie tych faktów uznano za coś więcej, niż tylko przypadek.

Co nam grozi?

Choć przy niewielkim dawkowaniu tradycyjnego cukru i HFCS, obie substancje wykazują zbliżone działanie i, co ważne, nie są one same w sobie szkodliwe dla zdrowia, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Główna różnica pomiędzy syropem glukozowo-fruktozowym a sacharozą wynika z odmiennego procentowego rozkładu glukozy i fruktozy oraz postaci, w której występują.

Niekorzystne oddziaływanie fruktozy na organizm wynika ponadto z faktu, iż w przeciwieństwie do glukozy, jedynym organem zdolnym do jej metabolizmu jest wątroba. Dlatego też jej nadmierne spożycie prowadzi do wzrostu stężenia frakcji lipidów, odpowiedzialnych za transport tłuszczu z wątroby do tkanki tłuszczowej oraz stężenia trójglicerydów we krwi, które stanowią energetyczny materiał zapasowy występujący również w formie tłuszczu – czyli po prostu powoduje, że obrastamy tłuszczem.

Idąc do sklepu i wkładając do koszyka produkty, które bywają oznaczone jako „dietetyczne”, często zostajemy po prostu wprowadzeni w błąd, ponieważ choć nie ma w nich sacharozy, prawie zawsze znajduje się jej gorszy zastępca: syrop glukozowo-fruktozowy. A kwestia wyboru tego co jemy nie jest w tym przypadku banalna, ponieważ im więcej sobie „słodzimy”, tym bardziej zwiększamy prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy typu 2., której wzrost występowania również powiązany jest ze wzrostem spożycia HFCS w Ameryce i Europie.

Czytajmy zatem dokładnie etykiety wybieranych produktów -lepszym wyznacznikiem tego, jak bardzo „posłodzony” jest dany produkt jest ilość węglowodanów, a nie cukru.

syrop glukozowo fruktozowy

wygląda pysznie a jak smakuje tuczy

W tej chwili syrop glukozowo-fruktozowy najczęściej możemy go spotkać w:

– mleku zagęszczonym, napojach mlecznych, lodach;

– napojach owocowych, nektarach;

– napojach energetyzujących i izotonicznych;

– konserwach rybnych i sałatkach;

– jogurtach, dżemach, serkach homogenizowanych;

– wędlinach;

– keczupie, musztardzie i frytkach;

– płatkach śniadaniowych, batonikach;

– napojach gazowanych, mrożonej herbacie, likierach i tonikach;

– piernikach, ciastach.

Jaki z tego wszystkiego morał? Syrop glukozowo – fruktozowy w gruncie rzeczy nie jest okropną trucizną, której należy unikać jak ognia. To jedynie fakt jego nadużywania w produktach spożywczych przez producentów żywności może powodować zbyt duży poziom weglowodanów w naszej diecie a w związku z tym wzrost wagi, obrastanie tłuszczem i inne jakże niepożądane przypadłości.

Artykuł pochodzi ze strony onetu, przeróbki, komentarze i skróty - ode mnie.

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. wuzetka pisze:

    a co z sytuacją kiedy na opakowaniu jest napisane : słodzone cukrem/syropem glukozowo fruktozowym?

    • jacekes pisze:

      no właśnie – wtedy tak naprawdę nie wiesz – trujesz się cukrem (źle) czy syropem glukozowo-fruktozowym (też źle). Ja gerneralnie traktuję to jako informację, że producent oszczędza, zamiast cukru stosując syrop, ale nie chce się do tego tak do końca przyznać ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: