grubas gruby brzuch biegacz

35. Dlaczego najprawdopodobniej nigdy w życiu nie będę biegać rano

Wczoraj pisałem, że chociaż czas do mojego największego biegowego wyzwania roku, czyli

Szczecińskiego Półmaratonu Gryfa 2013

zostało 20 dni, to ja jakoś zapomniałem o tym, że aby przebiec 21 km trzeba by się jakoś przygotować.. 

Tak więc, jako, że wieczorem jest za gorąco na bieganie, rzec można, że jest …

gorąco w chuj
jest naprawdę gorąco !

to postanowiłem spiąć się w sobie i wyruszyć na bieganie poranne – przed pracą, zaraz po przebudzeniu.

Jako człowiek praktyczny, poważnie się do tego przygotowałem. 

Wieczorem na krześle położyłem w odpowiedniej kolejności bieliznę, spodenki, koszulkę do biegania, buty rozsznurowałem i ustawiłem a obok nich położyłem skarpetki.  Jako, że zwykle wstaje o 6.10, żeby się ze wszystkim wyrobić budzik nastawiłem na 5.40, w końcu za pierwszym razem kwadrans dobrego biegu powinien wystarczyć.

I dzięki temu, teraz mogę opisać wam

5 powodów, dla których najprawdopodobniej NIGDY nie będę biegać rano:

– rano jest zdecydowanie zbyt rano;

– rano kwadrans trwa minutę a zawsze warto pospać jeszcze minutkę, nie?;

– przecież muszę pograć w gierkę na iPadzie! (Tiny Tower pożera mój czas)

– te newsy na gazecie/onecie/jestesmyfajni.pl/wszędzie są takie ciekawe;

– jestem po prostu ZAJEBIŚCIE leniwy:(

PS: Ale wieczorem się spiąłem i wybiegłem z domu – bilans : 65 minut, 2500 Nike Fuel Points, 11 km. Nie jest źle :)

About the Author

3 thoughts on “35. Dlaczego najprawdopodobniej nigdy w życiu nie będę biegać rano

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Related Posts

%d bloggers like this: