47. Wielki, słony i ledwo zmieści Ci się w ustach … moja recenzja kanapki BOSS z KFC

kfc sanders jestesmyfajni
kfc sanders jestesmyfajni

Nie wiem dokładnie jak to nazwać, ale KFC ma w sobie coś takiego, że uwielbiam tam wracać. 

Chociaż często pikantny kubełek Classic doprowadza do tego, że w nocy budzi mnie straszliwy skręt kiszek a rano czuje się jakbym właśnie wydalał kaktusa – a następnego dnia obiecuje sobie KONIEC Z KFC – to zawsze wracam. 

Takiego uczucia nigdy nie wywołał we mnie McDonald’s, Burger King tylko czasami za mną chodzi – a KFC po prostu ma to coś.

Dlatego też, jakiś czas temu wracając z pracy podjechałem pod KFC na szczecińskiej Redzie z zamiarem zakupienia Grandera.

Podjeżdżając do magicznego gadającego słupka, który zawsze pozdrawia mnie słowami: WITAMY W KFC zauważyłem taki oto plakat:

KFC BiG BOSS nowa kanapka jestesmyfajni.pl

BOSS ? jakaś podróba Big Maka ?

Raz kozie śmierć – zamawiam. Damski głos wydobywający się z magicznego słupka był jednocześnie zaskoczony i szczęśliwy: „Bossa? Naturalnie, zapraszam do okienka numer 2” (tak na marginesie – zawsze mnie ciekawiło, jak oni wiedzą, że ktoś podjechał pod ten słupek i trzeba do niego mówić?)

Podjechałem – odebrałem – dojechałem do domu – odwinąłem papierek i nie zdążyłem nawet mrugnąć okiem a mój pierwszy BOSS wyglądał mniej więcej tak

mój pierwszy BOSS

mój pierwszy BOSS

WTF ? Co to było, czy tylko mi się wydaje, czy ta kanapka jest zajebista ?

BOSS w KFC ? Co to jest ? o co chodzi ? 

Co jak co, ale KFC nie ma specjalnego szczęścia do nowości. Ich ostatni hit – ROCKER był bardziej shitem niż hitem. Wcześniejsze Kurrito było niezłe ale wielu osobom nie podchodziło. Twistery, czy raczej iTwistery też mogły być- ale nie potrafiły się przebić ponad oryginalnego Twistera.

W końcu ktoś jednak poszedł po rozum do głowy i stworzył kanapkę trafiającą w polskie gusta – czyli dużą, z łatwą nazwą i taką, która ma prawo smakować każdemu.

Tak właśnie powstał BOSS – Big Original Sanders Sandwich czyli Duża, Oryginalna Kanapka Pułkownika Sandersa – w naszym kraju reklamowana jako Szef wszystkich kanapek (taki Krzysztof Jarzyna ze Szczecina).

Co więc znajduje się w BOSSie ? 

boss kfc zamknięty jestesmyfajni

Boss po uwolnieniu z niewoli opakowania

W sumie nic niezwykłego

  • potrójna bułka (tak, jest to pierwsza w KFC dwupiętrowa kanapka) – BOSS jest na prawdę wysoki,
  • dwa kotlety w łagodnej panierce (trzeba przyznać, że kotlety są słusznej wielkości)
  • warzywa – czerwona cebula i pikle
  • majonezowy sos z czerwoną papryką.

Niby nic – ale jakoś to wszystko razem zagrało tak, że mój pierwszy Boss właściwie zniknął, zanim zdążyłem się zorientować. Tak samo drugi. 

Trzeci i czwarty na tyle mi  już zpowszedniał, że zdążyłem zrobić nawet dokumentację zdjęciową

Boss kfc otwarty jestesmyfajni

Boss jest nagi – czyli od środka

Co fajne, w tej kanapce nie ma kotleta z kurczakiem w pikantnej panierce, jaki był chyba w każdej bule, którą do tej pory jadłem w KFC – jest za to kurczak w łagodnej panierce. Łagodna panierka, która w kubełku zawsze zostaje na sam koniec, bo nikt nie chce jej jeść – tutaj pasuje znakomicie (no, mogła by być trochę mniej słona) i fajnie współgra z serem cheddar i majonezowym sosem. Czerwona cebula, którą bardzo lubię dodaje temu zestawowi pikanterii a pikle – pikle są jak upośledzone dzieci – w życiu bym się na nie nie zdecydował ale nie wypada mówić o nich źle, nieprawdaż ;)? (żartuje, pikle są zajebiste! ej, sorry pikle!)

Wartości odżywcze

Jeden BOSS zawiera:

  • 765 kalorii
  • 36,5 gram białka
  • 65,4 gram węgli
  • 5,8 grama soli
  • 13,3 grama tłuszczu (w tym 0,3 grama tłuszczy typu trans)

Ilość kalorii pominę milczeniem (w końcu to fast food a one z zasady nie mogą być zdrowe), węglowodany też pozostawię w spokoju (w końcu jeśli ktoś stosuje dietę low carb to od fast foodu i tak powinien trzymać się z daleka). Fajnie wypada wysoka zawartość białka (około 80 procent dziennego zapotrzebowania). Chociaż tak na prawdę nie ma się tu nad czym zastanawiać – w końcu to junk food i nigdy nie będzie na prawdę wartościowym posiłkiem. Można jeszcze tylko wspomnieć o niskiej zawartości najgorszych tłuszczy typu trans.

Warto ? W „sieciówkach” warto

Czy BOSS ma zwojować rynek polskich burgerów ? Na tle innych sieciowych „restauracji” z burgerami – na pewno. Ktoś nawet gdzieś napisał, że zabawne, że burger z restauracji z kurczakami bije na głowę burgery z McDonalds’a – który przecież burgerem stoi. Do Burger Kinga go nie porównuje, bo to zupełnie inny produkt, chociaż na tle oklepanego Whoopera  wypada nieźle.

Niestety, do miejsc gdzie można kupić prawdziwego burgera (czasami są to niepozorne budki, bez podświetlanego menu nad blatem) – nadal nie ma startu. W końcu to tylko KFC. 

Co nie zmienia faktu, że chociaż w zeszłym tygodniu obiecałem sobie, że to już koniec z KFC to pewnie niedługo i tak tak wrócę…

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Krzysztof pisze:

    wielki, słony, ledwo mieści się w ustach – tak, to na pewno BOSS ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: