101. To był rozbiegany weekend – część druga. (Biegamy i jestesmyfajni w Szczecinie)

alkala bieg kobiet
alkala bieg kobiet

Narkotyki!

Lasery!

Deficyt budżetowy!

Plamy na słońcu!

o tym wszystkim nie będę pisał, bo kto by się przejmował takimi pierdołami.

Mam natomiast zamiar napisać parę słów o Biegu Kobiet Alkala, który odbył się w ubiegłą niedzielę. 

Dlaczego tylko kilka ?

Po pierwszy – wyobraźcie sobie, że był to bieg tylko dla kobiet. Nie pozwolili mi w nim pobiec!

Po drugie – oczywiście wpadłem spóźniony;

Po trzecie – na szczecinbiega jest już fajna relacja Magdy – więc tylko dopowiem kilka słów..

Ach, co to był za bieg…

9 marca (całkowicie dla niepoznaki, bo w końcu święto wszystkich Pań było dzień wcześniej)  na szczecińskich Jasnych Błoniach pojawiło się tysiąc (tak, TYSIĄC!) kobiet, które połączył wspólny cel – pokonać 5 kilometrową trasę. Dla niektórych startujących taki dystans to ledwo rozgrzewka, dla innych niezły kawał trasy, dla jeszcze kolejnych taki dystans to prawie jak maraton.

Wszystkie uczestniczki otrzymały w ramach pakietu startowego naprawdę fajne koszulki techniczne w kolorze … no właśnie.

uczestniczki biegu alkala bieg kobiet

nikt mi nie wmówi, że to nie jest kolor niebieski!

Wg. mnie był to niebieski, ale spotkane na miejscu znajome miały zgoła odmienne zdanie. Wg. nich koszulki były: turkusowe, błękitne, lazurowe czy nawet akwamarynowe. Jednakże, jako iż w męskim świecie takie kolory nie istnieją, wróćmy do pierwotnego stanowiska. Koszulki były niebieskie! I dzięki nim cała trasa biegu też była niebieska – Panie prezentowały się w nich znakomicie.

Panowie ? Mogli tylko dopingować

Tym razem mężczyźni, zarówno ci, którzy z bieganiem mają niewiele wspólnego jak i ci, którzy zazwyczaj sięgają po medale mogli jedynie stać, patrzeć, klaskać i robić zdjęcia. Tylu facetów z aparatami nie ma chyba nawet na profesjonalnych pokazach mody – każdy chciał uchwycić swoją lepszą połowę w biegu. Już sobie wyobrażam te późniejsze kłótnie w domu „jak ja wyszłam na tym zdjęciu!” ; „Na tych zdjęciach w ogóle mnie nie ma” oraz „Kim jest ta dziewczyna, którą fotografowałeś!” – tak, tak myślę, że wielu fotografów amatorów miało tego dnia ciężki wieczór..

Męskiego honoru (w końcu głupio by było aby tylko Panie się wysilały) bronili organizatorzy – wzorowo wszystko zgrywając i zapewniając całej imprezie idealny przebieg. Szczególny podziw należy się głównemu komentatorowi, który potrafił dobrze zdopingować zawodniczki a jednocześnie sypał jak z rękawa anegdotami i biegowymi faktami.

Mi udało się dostać „za kulisy” imprezy (przyznaję, po prostu wszedłem niezaproszony) i od razu zostałem pojmany przez (na szczęście pokojowo nastawionych) ludzi z Ruchowej Akademii Zdrowia, którzy w sposób kulturalny acz stanowczy wypytali mnie czy nie mam problemów ze wzrokiem (CO TY! ŚLEPY JESTEŚ?) i poinformowali, że akurat tam nie można było wchodzić.

alkala bieg kobiet zdjęcie podium

ale zanim mnie wygonili zdążyłem pstryknąć jeszcze wtedy puste podium

A na mecie..

A na mecie na każdą uczestniczkę czekał medal w kształcie tulipana, butelka wody i róża. Chodziły słuchy, że gdzieś tam rozdają żurek (tak przy okazji: ciekawy wybór menu) ale nie widziałem. A szkoda, bo żurek lubię. chociaż znając życie i tak był tylko dla uczestniczek (smuteczek).

Biegaczki, którym dopisało szczęście otrzymywały medale z rąk przystojnych młodzieńców z Ruchowej Akademii Zdrowia, te, które miały szczęścia mniej otrzymały go z rąk prezydenta Szczecina. Najważniejsze było jednak to, że medal czekał na każdą biorącą udział w biegu Panią a w pakiecie z nim był jeszcze gorący doping i oklaski. 

Gdy już wszystkie uczestniczki zdążyły trochę odpocząć – organizatorzy postanowili znowu je zmęczyć – po biegu zorganizowano jeszcze szybki aerobik, który prowadziła Pani, która krzyczała głośno, mówiła szybko a poruszała się jeszcze szybciej. Nie wiem, jak można było za nią nadążyć, ale były na miejscu takie, którym się to udawało. Właściwie, wszystkim kobietom to wychodziło.

No dobra, tylko ja nie mogłem nadążyć! Zadowoleni?!

alkala bieg kobiet areobik

to nie jest strajk ani uliczna manifestacja – to uczestniczki Alkali ćwiczą areobik. Jest moc!

Po biegu i po aerobiku odbyła się jeszcze rywalizacja nordic walking. Na starcie marszu pojawiło się mniej zawodniczek niż tych, które były gotowe do biegu, ale i tak wszyscy zgotowali im odpowiednie owacje.

alkala bieg kobiet nordic walking

Zawodniczki nordic walking wystartowały

Podobno w zeszłym roku padał śnieg.

A przede wszystkim wydaje mi się, że bieg nie był tak nagłośniony jak w tym. W końcu nie było nawet relacji na jestesmyfajni !

Tym razem wszystko było na najwyższym światowym poziomie – organizacja, miejsce, pogoda, kibice a przede wszystkim same zawodniczki. Wszystko wyszło super i mam wrażenie, że nie tylko mi się podobało.

Oby więcej takich imprez w Szczecinie!

A na koniec jeszcze raz polecam wam TĄ relację – w niej znajdziecie również linki do zdjęć – MNÓSTWA ZDJĘĆ z biegu. Enjoy!

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. 1 marca, 2015

    […] Poprzednia edycja biegu kobiet to było coś. Mimo tego, że nie pozwolono mi startować (jawna dyskryminacja;)) to było to naprawdę fajne wydarzenie biegowe. Mam nadzieję, że w tym roku pogoda i frekwencja dopiszą tak samo jak rok temu. O resztę nie trzeba się martwić, skoro organizację zapewnia Ruchowa Akademia Zdrowia a o najlepszą oprawę zadbają uczestniczki biegu:). Ciekawe, czy i tym razem będą takie fajne koszulki jak rok temu? Ach, jeszcze facebook imprezy – dla chętnych. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: