135. W weekend będę odpoczywał – czyli nie dajmy się zwariować

śpiące mopsy
śpiące mopsy

Słuchajcie, jest #takaSYTUACJA.

Miałem w planach wrzucić dziś jakiś super inteligentny/zabawny/denerwujący (niepotrzebne skreślić) tekst, który zniszczy Wasz system i pozamiata wszystko inne pod dywan.

Niestety, na coś takiego będziecie musieli jeszcze trochę poczekać. Dziś będę leniwy. 

Nie da się cały czas żyć na wysokich obrotach – uwierzcie mi.

Ja nawet nie próbuje – ale wiem, że są tacy, którzy próbowali.

Co im z tego przyszło? Poza nieliczną grupą ludzi, którzy skończyli jako milionerzy i (nadal ciężko pracując) myślą teraz jak po raz kolejny dodać sobie kilka zer na koncie – większości osób te ciągłe wysokie obroty nie przyniosły absolutnie nic – poza większą ilością siwych włosów na głowie (lub w wersji ekstremalnej – łysych włosów na głowie – jak u mnie). Nawet te miliony jakoś nie chcą przyjść.

Dlatego dziś apeluję – wrzućcie sobie na luz.

Chociaż na chwilę.

Wypijcie piwo;

Idźcie na spokojne wybieganie albo na spacer;

Poczytajcie książkę;

Obejrzyjcie film;

Zdrzemnijcie się w środku dnia;

Popracujcie w ogrodzie (dobra, zaczynam wymyślać).

zachowaj spokój

Po prostu dajcie sobie chwilę dla siebie. Ze spokojem. Na relaksie. Tak aby umysł i ciało miały chwile tylko dla siebie. 

Bo inaczej już niedługo wszyscy zwariujemy. 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: