203. jestesmyfajni.pl ma dwa lata!

Jakieś dwa i pół roku temu, ktoś, nie pamiętam już nawet kto, powiedział mi:

Dlaczego nie prowadzisz już bloga, był w końcu całkiem zabawny..

Co więc mogłem zrobić, usiadłem i zacząłem pisać. Pisałem, pisałem i pisałem i tak się jakoś złożyło, że właśnie minęły dwadzieścia cztery miesiące, od kiedy umieściłem tu swój pierwszy tekst. Niewiarygodne, ale…

jestesmyfajni.pl ma już dwa lata!

Też się cieszycie, prawda?

Świat znowu zrobił kilka kroków do przodu.

Dla przykładu – dwa lata temu najnowszym iPhonem był iPhone 4.Teraz najnowszym iPhonem jest iPhone 6. (SZOK)

Gdy zakładałem bloga, mieliśmy w Polsce prezydenta z wąsem a teraz mamy prezydenta bez wąsa. (NIEDOWIERZANIE!)

Tak, to były czasy, gdy dzieci były jakieś takie milsze, młodzież nie mówiła do mnie „proszę Pana” a starsi ludzie jacyś tacy młodsi. (SMUTNA PRAWDA)

Dwa lata blogowania całkowicie odmieniły moje życie

Zarobiłem już na blogu tyle, że właściwie to mógłbym rzucić pracę, gdyby nie fakt, że nie miał bym wtedy na rachunki ani na jedzenie i najprawdopodobniej musiał bym blogować z przytułku.

 

Często gdy idę ulicą, ludzie oglądają się za mną, kobiety rzucają się do stóp. dzieci podbiegają, wyciągając do mnie rączki i przygrywają skoczne melodie na harmonii (ci Cyganie to są normalnie wszędzie).

Uwielbiam również te wieczorki z innymi blogerami, kiedy siedzimy sobie – oni zupełnie gdzie indziej a i ja w totalnie innym miejscu, w ciszy i spokoju.

Czy życie blogera nie jest piękne?

Dzięki, że jesteście

To, co najbardziej mnie zadziwia w tym całym pisaniu to fakt, że ktoś w ogóle to czyta. Przecież już w podstawówce listy miłosne, które podrzucałem koleżankom do tornistrów trafiały w próżnie (jak pytałem dlaczego, mówiły, że e-mail im wariuje – kłamczuchy, wtedy jeszcze nie było e-maila!). W liceum pani od biologi pytała mnie, czy to ciężko jest być takim głupim (uwierzcie mi, całkiem lekko). A na studiach pisanie było już totalnym koszmarem, dzięki czemu sztukę ukrywania się przed promotorem opanowałem do perfekcji (niestety już nie mieszczę się za stojakiem na parasole, ale nadal mógłbym ukryć się przed żołnierzami Wietkongu na środku pustego pokoju pomalowanego na biało.

Tym bardziej dziwi, że na bloga zagląda co miesiąc coraz więcej osób i chociaż daleko mi jeszcze do zasięgu jaki mają najbardziej znani blogerzy w naszym kraju to pocieszam się przynajmniej tym, że moje teksty zawsze podobają mi się najbardziej. 

A i chyba Wam przypadają do gustu – tak więc stojąc w tym miejscu, jak Julia Roberts przed Hugh Grantem w Notting Hill chciałbym podziękować wszystkim, którzy zaglądają na bloga – DZIĘKI ŻE JESTEŚCIE, wpadajcie częściej!

hugh, jestesmyfajni

Nie będę pisał o planach na kolejny rok. Mam ich mnóstwo i nigdy nie udaje mi się ich do końca zrealizować, więc najlepiej będzie, jak dowiecie się o nich na bieżąco. Na pewno trochę się zmieni a na blogu, obok dobrze Wam już znanych – pojawią się też całkiem nowe tematy.

Resztę zobaczycie w swoim czasie.

A ja startuje w trzeci rok pisania. Trzymajcie kciuki!

Może Ci się również spodoba

4 komentarze

  1. Barack Obama pisze:

    Go Jaszek go !!!

  2. littlelychee pisze:

    A gdzie tort ja się pytam? :D
    Pisz dalej i więcej bo to jedyny blog gdzie na posty czekam jak na szpilach :P

  3. Różowa Klara pisze:

    Życzę samych sukcesów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: