kącik poezji tandetnej

263. Na kanapie leży leń [kącik poezji tandetnej]

Na kanapie leży leń

Nic nie robi cały dzień.

O! wypraszam sobie!

Że niby ja nic nie robię?

A kto na bieg się zapisał?

Pieniądze przelał i wysłał

Ze trzy razy zmieniał zmieniał zdanie

Czy wyjdzie na to bieganie?

Kto na fejsie zalajkował z tuzin fotek z City Traila

i choć sam miał wystartować

pod kołdrą leżał, kanalia?

Do dwunastej sobie spał

Nic na bloga nie pisał

I potem się jeszcze dziwi,

że mówią o nim LENIWY?

Przecież takie miałem plany;

cały weekend rozpisany.

Tutaj trening, tu zawody

Ja do dumy mam powody!

gdyby tylko się udało (wyjść spod kołdry)

TO DOPIERO BY SIĘ DZIAŁO!

About the Author

2 thoughts on “263. Na kanapie leży leń [kącik poezji tandetnej]

  1. Hej, nie poddawaj się! Może zmotywuje cię fakt, że formę traci się szybciej niż się ją robiło (informacja po przeczytaniu artykułu TVNMeteoActiv) ale jak już ćwiczyłeś, czytaj biegałeś około roku, to do formy wracasz dużo szybciej przez pamięć mięśni.
    Więc… dawaj, dawaj dawaj!

    1. masz rację, łatwiej uzyskać utraconą formę niż zdobyć taką, której nigdy nie było :) w sumie… to nawet ciekawy temat na wpis :D
      dzięki Basia! będę dawał dawał dawał :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Related Posts

%d bloggers like this: