loader image

42 Półmaraton Szczecin – relacja reaktywacja

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy trudniej jest wrócić do biegania czy do pisania, powiem… Co? Nikt mnie nie pytał? Trudno, i tak powiem! Przy okazji wykorzystam sytuację, bo ostatnio miałem szansę wrócić na biegowe tory a to wszystko w ramach imprezy, na którą zapisałem...

Urwany film – czyli wczoraj PODOBNO była sobota

Ach, niedziela. Jedni przeznaczają ten dzień na błogi relaks. Inni na odwiedziny u znajomych i rodzinne obiadki (rosół musi wjechać na stół). Jeszcze inni (na przykład ja) siedzą i denerwują się, że już jutro poniedziałek (to ma nawet swoją amerykańską nazwę, tzw....

Książki pandemiczne – czyli Kulturalny Typ z wirusem w tle

2020 to był rok, prawda? Znacie to powiedzenie: Kiedyś będą pisali o tym w książkach? No właśnie, ja już od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy pojawią się pierwsze książki z koronawirusem w tle. Wiem, że proces twórczy musi trwać (wystarczy zobaczyć ile zajmuje mi...

330. Jak się organizuje trasę biegu i dlaczego jest tak trudno

Zastanawialiście się kiedyś, skąd się bierze trasa imprezy biegowej? Nie chodzi mi o 5 kilometrów po parku, bynajmniej. Mówię o porządnym, wielkomiejskim biegu, takim z blokowaniem ulic, korkami i późniejszymi postami na facebooku wrzucanymi przez niezadowolonych...

302. Nike Air Zoom Pegasus 33 – recenzja po 200 kilometrach

Czasami spoglądam na ilość butów jakie posiadam i ogarnia mnie przerażenie. Nie, żeby było ich za mało, bo jest ich bardzo dużo. Nie, żeby było ich zbyt wiele, bo zawsze jest ich za mało. Ogarnia mnie przerażenie, bo wiem, że muszę, po prostu muszę kupić kolejna...

130. Woda Kokosowa – z czym to się je?

Ostatnio, podczas porannych zakupów we Fresh Markecie, na półce natrafiłem na takie oto coś: A że nie potrafię przejść obojętnie obok wszelkich nowości, to naturalnie jedna (zadziwiająco ciężka bo stalowa a nie aluminiowa) puszka powędrowała ze mną do pracy. Tam...

202. A ja po prostu chciałem sobie pobiegać (karnawałowe Grand Prix Szczecina) [biegamy i jestesmyfajni]

Czasem jest taki dzień, że człowiek ma po prostu ochotę wstać rano, zjeść porządne śniadanie a następnie trochę sobie pobiegać. Czasami nawet taki dzień pokrywa się z dniem, kiedy akurat odbywa się jakaś impreza biegowa. Dlaczego by więc nie połączyć tych dwóch...

248. Umieram (to już koniec) [na szybko]

Umieram. To już (prawie) pewne. Ten tekst pojawił się na blogu trochę ponad rok temu, ale dziś jest tak aktualny, że wrzucam go po raz drugi. No i dodałem jeden śmieszny obrazek. To chyba mnie usprawiedliwia? Jest ze mną krucho i to bardzo. Leżę w łóżku, wstrząsają...