248. Umieram (to już koniec) [na szybko]

Umieram.

To już (prawie) pewne.

Ten tekst pojawił się na blogu trochę ponad rok temu, ale dziś jest tak aktualny, że wrzucam go po raz drugi. No i dodałem jeden śmieszny obrazek. To chyba mnie usprawiedliwia?

Jest ze mną krucho i to bardzo.

Leżę w łóżku, wstrząsają mną dreszcze, pot leje się strumieniami.

Mój organizm jest osłabiony.

Jestem tak wycieńczony, że z trudem podnoszę do ust jedzenie i wodę colę, a sprawdzenie „co nowego na fejsie” to katorga, która wymaga ode mnie wysiłku takiego jakbym co najmniej kończył bieg na dziesięć kilometrów.

Kończy się (względnie) młode życie.

Nie mogę nawet wymówić ostatnich słów, bo nie chcą się przecisnąć przez gardło.

Dlaczego tak wielu rzeczy w życiu nie zrobiłem?

Po co czekałem tyle ze zrealizowaniem planów i marzeń?!?

Nie pomagają tabletki i proszki, zresztą, na to co mi dolega nie wynaleziono chyba jeszcze prawdziwie skutecznego lekarstwa.

(idę w stronę światła….)

w stronę światła

nosz kurde, nawet w stronę światła mam pod górkę? Dobra, nawet spoko, liczy się jako podbieg. 

Życie przebiega mi przed oczami.

O, tutaj ja jako bobas (o cholera, ale miałem wielki łeb), podstawówka, dorastanie (o matko, to zbyt straszne, zapuszczałem wąsa, przewiń, przewiń!!) – wszystko przemija w kilka sekund.

Czy nie doczekam momentu w którym otrzymam literacką nagrodę Nobla?

Nie będzie mi dane próbować przeżyć za 300 zł miesięcznej emerytury?

Czy to naprawdę jest już koniec?

Chyba nie. Tym razem oszukałem śmierć, w ostatniej chwili umknąłem spod kosy kostuchy, która już czaiła się na moją nić życia. Myślę, że mimo wszystko BĘDĘ ŻYŁ.

Ale przyznajcie, te męskie przeziębienia są naprawdę straszne, prawda?

bol-przeziebienia

(37,2 stopnia czujecie to?!?)

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. Claire pisze:

    Weż Fervex, (ale po tym są omamy) – po 5 godzinach jest się już zdrowym!

    • jacekEs pisze:

      zasunąłem gripex w podwójnej dawce + ciepły ubiór na noc, fakt, rano obudziłem się kałuży potu a mój pies jak mnie powąchał to zwymiotował, ale pomogło :)

  2. emiasty pisze:

    Trafiłem przypadkiem na tego bloga i czytam wpis po wpisie. Ten jest miażdżący:) idealnie pasuje do tego przypadku reklama otrivinu. Sam jestem facetem ale ubaw mam niezły jak ją widzę :)

  3. szpinakowefit pisze:

    hahah..przepraszam..ale ja się ubawiłam ;-P

  4. Wiedziałam, że pisał to facet! Byłam wręcz przekonana. Tylko Wy tak przeżywacie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: