54. Biegamy i jestesmyfajni – Nocne Bieganie na Stadionie – czyli MÓWIĘ JAK JEST

nocne bieganie na stadionie
nocne bieganie na stadionie

Tydzień temu pisałem o dwóch biegach w Szczecinie, w których miałem wziąć udział.

Minęło 7 dni, upłynęło trochę wody w Odrze więc dziś specjalnie dla Was, jak Mariusz Max Kolonko MÓWIĘ JAK JEST (albo jak było).

Dziś opiszę sobotni bieg – o niedzielnym przeczytacie jutro (w końcu muszę Was potrzymać w niepewności!)

NocNa Struga 26.10.2013

W aktualizacji do poprzedniego wpisu napisałem, że bieg NocNa Struga nie nazywa się już NocNa Struga a Nocne Bieganie Na Stadionie. 

Niestety – organizator nie dopilnował tematu i bieg nie mógł odbyć się na głównej ulicy wylotowej ze Szczecina. Na szczęście imprezę uratował Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji i biegacze mogli wystartować na miejskim stadionie lekkoatletycznym przy ulicy Litewskiej.

Szczerze – dla mnie był to zupełnie nietrafiony pomysł. Podczas gdy bieg po ulicy Struga, wieczorem z około 400 innymi biegaczami wydawał się fajnym pomysłem, to tłoczenie się z tymi samymi czterystoma osobami na stadionie, na którym jedno okrążenie ma zaledwie 400 metrów – było już pomysłem co najmniej nietrafionym.

Dlatego, wraz z P. udaliśmy się na bieg – ale tylko w charakterze widzów.

Po przybyciu na miejsce (nie muszę chyba mówić, że byliśmy spóźnieni?) i zajęciu miejsc okazało się, że zawodnicy na rowerach Handbike już przejechali (to musiała być ciekawa rywalizacja, skoro zwykle jest ich maksymalnie 5 – 6) i właśnie jeżdżą rolkarze.

Wśród zawodników byli zarówno „zawodowcy” – szacun dla Pani, która dojechała pierwsza nie dając nikomu szans, jak i amatorzy, reprezentowani przez ludzi w każdym wieku

nocne bieganie na stadionie najmłodsze zawodniczki

nawet najmłodsze zawodniczki śmigały dzielnie.

Sama idea robienia 12 okrążeń dookoła stadionu (do przejechania było 5 km) była poroniona, gdyż nikt nie był w stanie upilnować tego, kto zrobił ile kółek. Pod sam koniec organizatorzy już dość sprawnie informowali kolejne osoby na mecie, że „to już jest koniec” – ale gdy do mety dojeżdżało wiele osób na raz – to jeśli ktoś sam nie liczył swoich okrążeń – mógł jeździć aż do znudzenia albo pierwszego wymiotu.

W końcu – skończyli! Szybko wręczono nagrody, gdyż na stadion wkraczali już biegacze.

nagrody dla rolkarzy nocne bieganie na stadionie

Na tym zdjęciu widać wręczanie nagród rolkarzom. Albo nie widać, bo wszystko zasłoniła mi brama mety – a nie chciało mi się wstawać. NIECH CHOLERA WEŹMIE  MOJE LENISTWO !!!!

Widok wchodzących na stadion biegaczy nie zaskoczył mnie – z 400 osób, które zapisały się na bieganie po Struga na stadion przyszło około 100. Jak widać nie tylko ja uznałem, że pierwsza opcja była dużo ciekawsza…

nocne bieganie na stadionie

na biegaczy czyhały liczne niebezpieczeństwa …

Aby urozmaicić bieg, organizatorzy zadbali aby na biegaczy czyhały rozliczne pułapki i niebezpieczeństwa:

  • Zaśnięcie z nudów na 10 okrążeniu;
  • Dół wypełniony krokodylami i ruchome piaski (które wskazałem profesjonalnymi strzałkami na zdjęciu powyżej)
  • Ból żołądka i mdłości, spowodowane zawrotami głowy powstałymi w skutek krążenia w kółko.

Na szczęście – na metę wszyscy dobiegli cali i zdrowi.

Co BYŁO FAJNE

  • Fajna była idea biegu po ulicy Struga. Szkoda, że takiego biegu w tym dniu nie było;
  • Fajnie, że mimo wszystko ludzie pojawili się na stadionie
  • Ciągle i nieustająco podoba mi się, że bieganie staje się coraz popularniejsze. W biegu brali udział udział młodzi, starzy – a najmłodsza biegaczka budziła ogólny poklask – I TO TEŻ JEST FAJNE
najmłodsza biegaczka nocne bieganie na stadionie

najmłodsza biegaczka nocnego biegania

Co NIE BYŁO FAJNE

  • Jeśli napiszę, że to, że bieg nie odbył się na Struga nikogo nie zaskoczę, prawda ?
  • Nagłośnienie – jak zwykle-  nagłośnienie na stadionie było do dupy..
  • Pan konferansjer – widać było, że bardzo się starał, ale brak mu było wprawy. Pewnie, każdy musi się wdrożyć – ale jak dla mnie to wszystko tylko pogłębiło wrażenie, że cała impreza była przygotowana na szybko i bez pomysłu.

Podsumowując – fajnie, że w Szczecinie właściwie z miesiąca na miesiąc w temacie biegania dzieje się więcej i więcej. Rośnie liczba imprez, także tych cyklicznych, które powoli wyrabiają sobie swoją markę i regularnie przyciągają biegaczy, którzy wiedzą, że na danej imprezie czeka ich bieganie w fajnej atmosferze.

NocNa Struga miała szansę dołączyć do tego zacnego grona. Niestety, przed Nocnym Bieganiem na Stadionie takiej szansy nie widzę. 

Ale obym się mylił :) !

PS: Wybaczcie niska jakość zdjęć – niestety aparat z telefonu, nawet 20Mpix z Xperia Z1 nie nadaje się do robienie zdjęć przy takim świetle i to z daleka. Po dobre zdjęcia wpadajcie na profil DULNY FOTO na Facebooku. 

PS2: Na gs24.pl możecie przeczytać krótką notkę na temat sobotniego biegu. Jest też wideo – okazało się, że facet, który krążył po stadionie z kamerą nie był śledzącym mnie paparazzo tylko kręcił materiał dla TVN 24.

Może Ci się również spodoba

%d bloggers like this: