bieganie

26. Moja pierwsza dziesiątka w tym roku

Hmm, może nie dziesiątka a dziewiątka ale i tak traktuje to jako swój mały sukces.

Wczoraj pierwszy raz w tym roku wyruszyłem na swoją stałą biegową trasę ulicami Szczecina i przebiegłem (prawie) 10 kilometrów.

Tylko nie mówcie nic Piotrowi, bo jemu się pochwaliłem, że przebiegłem równo 10;) 

Zajęło mi to równą godzinę, kilka razy miałem już chwilę słabości, ale wtedy ratowałem się żelem energetycznym, który kupiłem na próbę w Decathlonie.

żel energetyczny optonia
smakuje jak przecier bobo fruit ale chyba pomaga

Co do żelu mam mieszane uczucia, ale napiszę więcej jak trochę lepiej go przetestuje i to nie tylko na sobie.

A tak w ogóle – fajnie jest biegać.

Inni biegacze cię pozdrawiają (najczęściej wydyszanym HEJ, albo machnięciem ręki – ale zawsze);

Inni ludzie patrzą z zazdrością (oni mieli zacząć rok temu ale jakoś do tej pory im się nie udało);

wczoraj nawet jakaś dziewczyna machała do mnie z przejeżdżającego samochodu (do tej pory nie wiem kto to jest  :)).

A, bym zapomniał – bieganie jest chyba najlepszym sposobem na nabijanie Fuel Points na moim Nike Fuel Band- w godzinę wpadło 2245 punktów.

About the Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

You may also like these

%d bloggers like this: