69. "Grubas" politycznie niepoprawny ? Dlaczego nie warto żyć grubym – cześć piąta.

nie mów na mnie gruby
nie mów na mnie gruby

Pamiętacie jak pisałem, że NIE WARTO BYĆ GRUBYM ?

Pewnie, że pamiętacie. 

I w związku z tym – pytanie do was – wiedzieliście, że Olaf Lubaszenko nie wygląda już tak

szczupły olaf lubaszenko

Olaf kiedyś… nie chodzi mi wcale o to, że ma koszulkę z Daewoo Tico

tylko tak?

nowy gruby olaf lubaszenko

wyczuwam zmianę wizerunku … czyżby zarost ?

Ja nie wiedziałem.  Uświadomił mi to dopiero Tomasz Lis na żywo i rozmowa z Lubaszenką właśnie. 

(swoją drogą, przed materiałem wideo na stronie TVP jest 100 sekund reklam. Serio ? Czy TVP sięgnęło już dna ? czy może puka w to dno od dołu ? )

Lubaszenko postanowił udzielić Lisowi wywiadu, ponieważ chciał ustosunkować się do plotek, których ostatnio o nim pełno.

A raczej nie o nim samym – tylko o jego masakrycznej tuszy. 

I co powiedział Pan Olaf ?

Człowiek gruby = człowiek nieszczęśliwy.

Stałem się antyikoną

Stwierdza bez ogródek Lubaszenko.

Aktor na szczęście nie pier*olił od rzeczy i nie zwalał wszystkiego na problemy z tarczycą czy inne wymówki ludzi, którzy po kilku latach słodkiego obżarstwa i nic nie robienia orientują się nagle, że kochanego ciałka jednak JEST za wiele.

W rozmowie sam przyznał, że po prostu szalenie się zaniedbał. Wprawdzie, jak stwierdził – był już ze swoim problemem u lekarza i „czeka na diagnozę” – ale nie próbował zwalić wszystkiego na złe geny. Szacunek – facet potrafi spojrzeć prawdzie w oczy.

Być grubasem wg. Olafa Lubaszenki 

piekło szyderstw i karczemnych żartów

gość Lisa potwierdza to, co ja pisałem wam na jestesmyfajni już rok temu:

NIKT. NIE. LUBI. GRUBASÓW.

Nikt. Centralnie nikt. Nawet jeśli mówi, że lubi to i tak okaże się że nie.

Możesz być laureatem pokojowej nagrody nobla, społecznikiem, profesorem, najmilszym człowiekiem pod słońcem, wspaniałą matką czy człowiekiem, który ratuje głodujące dzieci.

I tak znajdzie się człowiek, który będzie nazywał cię GRUBASEM, TŁUŚCIOCHEM, a za twoimi plecami jeszcze gorzej.

jestesmyfajni.pl – Zamknij Mordę  (…)

(tak, cytuję sam siebie).

Lubaszenko – aktor który grał w filmach, serialach, stawał na deskach teatru, reżyserował – dziś mówi sam o sobie, że jest odtrącony przez społeczeństwo. 

A przecież chyba nie zmienił się w środku – potrafi się rozsądnie wypowiadać,nie musi ratować swojego wizerunku debilnym zachowaniem ani klaskać u Rubika. Co się zmieniło?

„Tylko” te nadliczbowe kilkadziesiąt kilogramów.

Czy „GRUBAS” jest niepoprawny politycznie ?

weronika grycan gruba

czy gdyby miała figurę Siwiec jej parcie na szkło było by łatwiejsze do przyjęcia ?

Co mnie najbardziej zaskoczyło w całej tej rozmowie ? Na pewno nie to, że Lubaszenko tak się roztył. Może ma problemy hormonalne – nie przeczę, że niektórzy je mają. Może po prostu lubi jeść. Jeszcze raz powtarzam – to nie on mnie najbardziej zadziwił w tym cienkim jak dupa węża programie.

Najbardziej zadziwił mnie Lis. 

Przecież on sam miał kiedyś sporo nadliczbowych kilogramów. Jednak w przeciwieństwie do Lubaszenki – podjął walkę i teraz nie dość, że wygląda świetnie, to jeszcze regularnie ćwiczy, biega maratony;  nawet dość nieudolnie (poprzez nachalne lokowanie produktu w niby neutralnych tekstach) reklamuje Powerrade.

Jednocześnie, ten sam Lis, który potrafi „dokopać” swoim rozmówcom, w rozmowie z tym akurat gościem dziwnie się jąka, dobiera słowa, cacka się z Lubaszenką jak z jajkiem.

Gdy Lis musi wypowiedzieć słowo GRUBAS  – a pada ono z jego ust chyba tylko raz przez cały wywiad – to mówi to prawie szeptem, jakby z ust wychodziło mu właśnie jakieś straszliwe przekleństwo.

A ja się pytam – CO TO MA BYĆ ? 

Czy już niedługo podczas szczerej rozmowy nie będzie można nazwać grubego człowieka grubym ?

Rozumiem, gdyby gość w studio zmagał się z ciężkim upośledzeniem, chorobą czy losowym nieszczęściem.

ALE ON PO PROSTU STRASZNIE SIĘ ROZTYŁ.

tylko nie nazwij go grubym

tylko przypadkiem nie wspominaj o jego tuszy !

Ludzie, dajcie spokój.

Czy faktycznie otyłość powinna być tematem wstydliwym, który boimy się nawet nazwać po imieniu ? 

A może lepiej szczerze porozmawiać – jak postanowił porozmawiać Lubaszenko i jak ja tłumaczę wam od dawna w cyklu DLACZEGO NIE WARTO BYĆ GRUBYM.

Szczerze. Bez okrucieństwa i „karczemnych żartów” – ale stanowczo.

A może osoba, której dziś nie chcemy urazić „GRUBASEM” w przyszłości nam za to podziękuje.

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. bełt pisze:

    sie ch*ja znasz na grubasach po pierwsze to grubasom nie można ufać

    • jacekEs pisze:

      @Bełt, kocham Cię za to, że w jednym zdaniu mnie lżysz i potwierdzasz te wszystkie uprzedzenia o których piszę de facto przyznając mi rację. Jednocześnie jesteś głupi i mądry, ale gdybym miał stwierdzić jednoznacznie, to raczej będę obstawał przy głupim ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: