garmin vivofit polska ceny jestesmyfajni

79. Kto chce zastąpić Fuel Band na moim nadgarstku ? VIVOFIT – nowość od Garmina

Inteligentne opaski atakują!

Zagotowało się ostatnio na rynku “inteligentnych” opasek, które mogą monitorować naszą aktywność fizyczną. Topowi producenci sprzętu dla aktywnych (GARMIN) oraz elektroniki (SONY i RAZER) chcą uszczknąć coś z tortu, który do tej pory należy do Nike i Fuel Band oraz Jawbone-UP i FitBit i dołączyli do wyścigu o miejsce na nadgarstkach i (to chyba przede wszystkim) pieniądze z portfeli (to chyba przede wszystkim) aktywnych fanów gadżetów.

Dziś parę słów pierwszej opasce – jedynej, która jest już gotowa i wchodzi na rynek

(produkty SONY i RAZERa są dopiero zapowiedziane i w mniejszym lub większym stopniu ciągle wykańczane – napiszę o nich już niedługo)

czyli o ….

Garmin VIVOFIT 

Garmin, przeciętnemu zjadaczowi węglowodanów znany jest przede wszystkim jako producent nawigacji GPS. Bardziej obcykani ze sportem i z nowoczesnymi technologiami kojarzą firmę również ze sportowych zegarków, które jak mówi strona potrafią

pozwala analizować każdy krok,

każdy ruch ręką w wodzie

i każde naciśnięcie pedału

To prawie jak poezja, nieprawdaż ?

Teraz Garmin stworzył opaskę VIVOFIT, która ma towarzyszyć swojemu posiadaczowi nie tylko podczas uprawiania sportu – ale przez cały dzień analizować naszą aktywność.

garmin vivofit polska jestesmyfajni cena gdzie kupić
proszę Państwa – oto Garmin Vivofit!

Ale o co chodzi ?

Według strony producenta VIVOFIT potrafi:

  • wyznaczyć spersonalizowany dzienny cel – poznając najpierw naszą aktywność;
  • Zmierzyć tętno podczas uprawiania sportu – dzięki dodatkowemu czujnikowi (można go dokupić) z którym łączy się bezprzewodowo, dzięki systemowi ANT+;
  • Motywować – po godzinie bez żadnej aktywności fizycznej na wyświetlaczu pojawi się czerwony pasek, który będzie powiększał się im dłużej pozostaniemy bez ruchu;
  • Wyświetlić spalone kalorie, wytuptane kroki oraz monitorować sen (analizując ruchy ciała w nocy);
  • A wszystkie te dane będzie można potem prześledzić i zanalizować w serwisie Garmin Connect.

Brzmi trochę jak Fuel Band? Czym różni się VIVOFITod bransoletki Nike ? 

Po pierwsze ma cały czas włączony wyświetlacz. Przycisk, który znajduje się na opasce Garmina służy do przełączania między funkcjami opaski. Ekran cały czas wyświetla dane – tak więc nie trzeba go uruchamiać, aby np. sprawdzić godzinę. Niby fajnie – ale coś za coś. Wyświetlacz nie jest podświetlany, a o przyciągających wzrok świecących napisach jak w FuelBandzie można w ogóle zapomnieć. Jednak tą gorzką pigułkę osłodzi nam inna zaleta Vivifit – opaski nie trzeba ładować! Bateria jest wbudowana i powinna wytrzymywać rok. Potem można ją (podobno) bezproblemowo wymienić, jak w zegarku. Acha ! Opaska jest też podobno wodoodporna do 50 metrów – chociaż strona producenta nie wspomina o pływaniu a jedynie o używaniu jej pod prysznicem czy w deszczu.

Jak to wygląda ? 

Hmm, trochę jak Nike Fuel Band ;)

garmin vivofit kolory jestesmyfajni polska
Garmin Vivofit

Chyba nie sposób uniknąć takiego porównania. Garmin oferuje nam opaskę zrobioną z podobnego tworzywa jak produkt Nike, którą możemy kupić w pięciu różnych kolorach (do wyboru jest czarny, fioletowy, turkusowy, niebieski i szary). Od swojego starszego brata i zarazem konkurenta różni się tym, że podczas gdy FuelBand jest nierozbieralną całością – opaskę VIVOFIT można rozmontować – rozdzielając  ją na pasek i właściwe urządzenie – które można potem zamontować w innym pasku. Myślę, że może się to przydać – np. jeśli znudzi nam się stary kolor, gdy poprzedni pasek ulegnie uszkodzeniu, albo gdy ktoś kupi używaną opaskę i będzie chciał wymienić pasek.

Wyświetlacz, który opisałem już pokrótce wyżej jest zawsze włączony. Przyciskiem możemy jedynie zmieniać jego aktualne wskazania – wybierając pomiędzy punktami, które dostajemy za ruch i które pozwalają zrealizować dzienny cel (coś jak Nike Fuel Points), krokami, przebytym dystansem (w kilometrach), godziną i kaloriami. Dodatkowo przycisk funkcyjny służy do synchronizacji (z aplikacją na Androida, iOS lub PC – tu też możliwa jest opcja bezprzewodowa dzięki specjalnemu adapterowi, który wtykamy w USB) i do przełączania urządzenia w tryb SLEEP – który monitoruje nasz sen.

Wszystkie wartości można potem śledzić w programie Garmin Connect – który podobno w 2014 ma przejść gruntowną przebudowę stając się bardziej przejrzystym i “społecznościowym”

Garmin Connect vivofit program polska
tak wygląda Garmin Connect dla VIVOFIT – prostota, która wpada w oko

To gdzie i za ile można to kupić ? 

No właśnie. Garmin VIVOFIT ma tą jedną i niezaprzeczalną zaletę –będzie można kupić to w naszym pięknym kraju. Strona producenta jest już przetłumaczona na polski i można nawet poznać na niej cenę w Euro – 119 € za opaskę bez czujnika tętna i 149 € za zestaw z czujnikiem. Tak więc, VIVOFIT bez czujnika będziemy mogli kupić zapewne za około 500 – 600 zł. Szkoda, że firma podąża tym samym szlakiem, co wszystkie korporacje sprzedające swoje produkty w USA i Europie – czyli przeliczania ceny z dolarów  na euro w stosunku (prawie) 1 do 1. Cena VIVOFIT w $$$ wynosi bowiem 129 USD – co dało by cenę około 400 zł. Niestety – zapewne na początku będziemy musieli płacić tyle samo co reszta europejczyków. 

garmin vivofit polska ceny jestesmyfajni
garmin vivofit – tanio nie będzie… (ech)

Niestety – jak na razie strona nie umożliwia jeszcze zakupu. Produkt nie jest też dostępny na międzynarodowej stronie GARMINA (jest tylko opcja zapisania się do newslettera, gdzie zapewne padnie informacja o rozpoczęciu sprzedaży), ani na Amazonie.

Rozmiar bransoletki jest do dopasowania – można go zmniejszać lub zwiększać jak w zegarku – dodatkowo w pudełku znajdują się dwa paski (w tym samym kolorze) – jeden większy, drugi mniejszy.

Czy warto ? 

Jeśli macie już Nike Fuel Band, Jawbone-UP czy FitBit – raczej nie warto. Przecież tak na prawdę, z mniejszymi lub większymi różnicami wszystkie te opaski służą temu samemu.

Jeśli nie – bransoletka GARMINA zwraca uwagę długim czasem działania – przez rok nie spotkają Was niespodzianki, które lubi sprawiać Fuel Band – czyli rozładowana bateria kiedy właśnie mieliście wychodzić pobiegać, cały czas włączonym wyświetlaczem i przede wszystkim możliwością połączenia z pasem mierzącym puls – co daje możliwość o wiele bardziej zaawansowanego mierzenia treningów i postępów.

Niewątpliwą zaletą jest też wodoodporność, bezprzewodowa synchronizacja z komputerem oraz aplikacja na Androida.

Tylko szkoda, że wygląda tak, jakby była projektowana ze 100 % nastawieniem na funkcjonalność zamiast (chociaż częściowo) na design … 

Ale ostatecznie ocenię dopiero, gdy zobaczę ją na żywo! 

About the Author

9 thoughts on “79. Kto chce zastąpić Fuel Band na moim nadgarstku ? VIVOFIT – nowość od Garmina

  1. Ja mam i mocno narzekam na pasek. Niby mozna nosic caly czas a pasek non stop sie odpina. Wystarczy o cos delikatnie zaczepic np wciagajc bluze i juz spada. Zgubilabym ja juz na pewno, ale wykorzystalam gumke recepturke i jak sie odepnie to nie spada od razu z nadgarstka. Za te pieniadze powinni pomyslec lepiej nad ta opaska. Pozostale funkcje sie sprawdzaja. I motywuja :)

    1. Faktycznie, jak patrzę na to zapięcie to nie wygląda zbyt solidnie. Chociaż, czytałem kiedyś, że podobno Sony SmartBand cały czas się odpina a mi nie odpięło się jeszcze nigdy. A co do motywacji – to zgadzam się. Ostatnio tłumaczyłem zasady działania mojej opaski kilku kolegom i doszedłem do wniosku – dopóki ktoś nie spróbuje to nie zrozumie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Related Posts

%d bloggers like this: