loader image

42 Półmaraton Szczecin – relacja reaktywacja

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy trudniej jest wrócić do biegania czy do pisania, powiem… Co? Nikt mnie nie pytał? Trudno, i tak powiem! Przy okazji wykorzystam sytuację, bo ostatnio miałem szansę wrócić na biegowe tory a to wszystko w ramach imprezy, na którą zapisałem...

Urwany film – czyli wczoraj PODOBNO była sobota

Ach, niedziela. Jedni przeznaczają ten dzień na błogi relaks. Inni na odwiedziny u znajomych i rodzinne obiadki (rosół musi wjechać na stół). Jeszcze inni (na przykład ja) siedzą i denerwują się, że już jutro poniedziałek (to ma nawet swoją amerykańską nazwę, tzw....

Książki pandemiczne – czyli Kulturalny Typ z wirusem w tle

2020 to był rok, prawda? Znacie to powiedzenie: Kiedyś będą pisali o tym w książkach? No właśnie, ja już od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy pojawią się pierwsze książki z koronawirusem w tle. Wiem, że proces twórczy musi trwać (wystarczy zobaczyć ile zajmuje mi...

230. Lipiec, co jest !? czyli ubogi lipcowy Szczeciński Kalendarz Biegowy

Aby przysiąść do lipcowego Szczecińskiego Kalendarza Biegowego zbierałem się z tydzień. W końcu lipiec, pogoda idealna (haha, w czerwcu też tak pisałem, ciekawe, kiedy zacznie padać), więc pewnie biegów będzie tyle, że w życiu nie skończę tego wpisu. W końcu...

99. Nie obieraj jabłek! (Leniwi mają lepiej)

Jabłko to zdrowa i smaczna przekąska, każdy o tym wie. Podobno - One apple a day keep the doctor away.  To co osobiście lubię w jabłkach to fakt, że są tak idealnie proste w obsłudze. Bierzesz do ręki, myjesz, zjadasz. Nawet skórki nie trzeba wyrzucać. Idealne dla...

165. Na nowo ruszyło Biegowe Grand Prix Szczecina! (biegamy i jestesmyfajni)

Znacie to uczucie, gdy po długiej nieobecności w domu w końcu kładziecie się w swoim własnym, najlepszym na świecie łóżku? Albo gdy na święta odwiedzacie babcię a ona karmi Was swoim słynnym rosołem? Lub kiedy jest okazja spotkać dawno niewidzianego znajomego i...

269. Jestesmyfajni i SzczecinBiega i jestesmyfajni i Szczecinbiega i… [na szybko]

Dziś trochę się pochwalę. A więc sprawa wygląd tak. Pewnego dnia (dość dawno temu, ale sami wiecie, nie było jak się zabrać wcześniej, facebook, seriale i ten, no, eee, obowiązki) odebrałem dziwny telefon. Tak, nareszcie! Wszystkie te zarwane noce przesiedziane nad...

331. Klapki KUBOTA – zwykły but, czy może już…

Podczas mojego żywota miałem już kilka obuwniczych fascynacji, także, jeśli chodzi o buty biegowe. Kiedyś były to Nike, potem Adidas namieszał ze swoim Boostem, potem znowu wróciłem do Nike, gdzieś tam przewinęły się Brooksy i nawet raz prawie kupiłem Asicsy ale na...