loader image

42 Półmaraton Szczecin – relacja reaktywacja

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy trudniej jest wrócić do biegania czy do pisania, powiem… Co? Nikt mnie nie pytał? Trudno, i tak powiem! Przy okazji wykorzystam sytuację, bo ostatnio miałem szansę wrócić na biegowe tory a to wszystko w ramach imprezy, na którą zapisałem...

Urwany film – czyli wczoraj PODOBNO była sobota

Ach, niedziela. Jedni przeznaczają ten dzień na błogi relaks. Inni na odwiedziny u znajomych i rodzinne obiadki (rosół musi wjechać na stół). Jeszcze inni (na przykład ja) siedzą i denerwują się, że już jutro poniedziałek (to ma nawet swoją amerykańską nazwę, tzw....

Książki pandemiczne – czyli Kulturalny Typ z wirusem w tle

2020 to był rok, prawda? Znacie to powiedzenie: Kiedyś będą pisali o tym w książkach? No właśnie, ja już od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy pojawią się pierwsze książki z koronawirusem w tle. Wiem, że proces twórczy musi trwać (wystarczy zobaczyć ile zajmuje mi...

278. Dziewiąty Półmaraton Poznań – relacja wilgotna (fajne było!)

Od niedzieli minęło już trochę czasu a ja siedzę, wpatrując się w monitor i zastanawiam, jak dobrze zacząć tekst o moim ostatnim weekendzie w Poznaniu. Mógłbym zacząć od celów, które postawiłem sobie przygotowując się do biegu oraz od planu treningowego, który...

176. Spalarnia Kultury – nie tylko dla hipstera [fajne miejsce w Szczecinie]

Co to jest - nie je nie pije a chodzi i bije? Na pewno nie ja, ponieważ: po pierwsze z natury jestem bardzo spokojny i z nikim się nie biję ani nawet nie mam ochoty; a po drugie - jeść muszę i lubię. Mam jeszcze dwie słabości - gotowanie (którego nie znoszę) oraz...

148. A Ty, czy też jesz już chipsy między posiłkami?

Mam takie jedno zboczenie - jak już oglądam telewizję, to świadomie nie omijam reklam. Wiem, że to głupie, złe i może powodować skręt kiszek ale już tak mam. No dobra, może nie jestem aż tak twardy aby wytrzymać cały blok reklamowy podczas mega-Hitu na Polsacie (po...

86. Styczeń jest najgorszy ! Czyli… Forma na 2014

Słuchajcie, potwierdzam wszem i wobec - możecie się na mnie powoływać; STYCZEŃ JEST NAJGORSZYM MIESIĄCEM DLA POSTANOWIEŃ NOWOROCZNYCH! Po pierwsze w styczniu wiesz, że już Ci się nie udało ich dotrzymać. Miałeś zacząć biegać, karnet na siłownię wykupiony, karta...

128. Dziewiąte Grand Prix Szczecina – relacja zboczona (biegamy i jestesmyfajni)

Dzisiejszy tekst powstał pod wpływem chwili oraz piwa (głównie tego drugiego).  Zamiast napisać porządną relację - wypłynąłem na szeroki ocean wynurzeń i dywagacji. Nie będę więc na Was zły, jeśli akurat tego wpisu nie potraktujecie poważnie. Ba, możecie go nawet nie...