loader image

42 Półmaraton Szczecin – relacja reaktywacja

Gdyby ktoś mnie zapytał, czy trudniej jest wrócić do biegania czy do pisania, powiem… Co? Nikt mnie nie pytał? Trudno, i tak powiem! Przy okazji wykorzystam sytuację, bo ostatnio miałem szansę wrócić na biegowe tory a to wszystko w ramach imprezy, na którą zapisałem...

Urwany film – czyli wczoraj PODOBNO była sobota

Ach, niedziela. Jedni przeznaczają ten dzień na błogi relaks. Inni na odwiedziny u znajomych i rodzinne obiadki (rosół musi wjechać na stół). Jeszcze inni (na przykład ja) siedzą i denerwują się, że już jutro poniedziałek (to ma nawet swoją amerykańską nazwę, tzw....

Książki pandemiczne – czyli Kulturalny Typ z wirusem w tle

2020 to był rok, prawda? Znacie to powiedzenie: Kiedyś będą pisali o tym w książkach? No właśnie, ja już od pewnego czasu zastanawiam się, kiedy pojawią się pierwsze książki z koronawirusem w tle. Wiem, że proces twórczy musi trwać (wystarczy zobaczyć ile zajmuje mi...

128. Dziewiąte Grand Prix Szczecina – relacja zboczona (biegamy i jestesmyfajni)

Dzisiejszy tekst powstał pod wpływem chwili oraz piwa (głównie tego drugiego).  Zamiast napisać porządną relację - wypłynąłem na szeroki ocean wynurzeń i dywagacji. Nie będę więc na Was zły, jeśli akurat tego wpisu nie potraktujecie poważnie. Ba, możecie go nawet nie...

6. Co lubię w życiu robić… czyli zajebiście ważne pytanie

a teraz wszyscy postawmy sobie to pytanie: czy lubię wyglądać zajebiście ? czy lubię, gdy grubasy ze mną sympatyzują czy gdy mi zazdroszczą ? czy chcę wyglądać lepiej niż inni ? a teraz...

11. Motywacja – czyli za rok będziesz żałował, że nie zacząłeś dzisiaj

Fuck. Jest 27 marca 2013; Polscy piłkarze wczoraj wygrali swój pierwszy mecz od nie pamiętam kiedy (szkoda, że nie jesteśmy w grupie z San Marino, Burkina Faso i Papuą Nową Gwineą - moglibyśmy wyjść wyżej); Chińczycy właśnie kończą podrabiać iPada 6, który w USA...

257. Wesołych!

Jeśli trzymacie jeszcze w lodówce wałówkę, którą dała Wam Mama po Wielkanocnym śniadaniu, to zróbcie z nią wreszcie porządek! Po pierwsze, sałatka warzywna sprzed kilku miesięcy może nie nadawać się już do wystawienia na stół, a po drugie: Znowu przyszły święta! I...

347. Dzień dobry, ja żyję [na szybko]

Za napisanie tego wpisu zabierałem się tak mniej więcej trzech miesięcy i szczerze mówiąc nie miałem pojęcia co tu będzie. Dlatego też, postanowiłem po prostu usiąść i zacząć pisać, bo to chyba najlepiej mi wychodzi - w przeciwieństwie do jakiegoś twórczego...