97. Forma na 2014. Co z noworocznymi postanowieniami ?

postanowienia noworoczne dream big
postanowienia noworoczne dream big

Jeśli uznać styczeń za killera noworocznych postanowień, to co powiedzieć o lutym?

Luty już tylko wykańcza niedobitki. True story. 

Tymczasem, ja szczęśliwie trwam przy prawie wszystkich moich…

Sześciu postanowieniach na 2014

Tak więc, jak co miesiąc – czas na rozliczenie z samym sobą. 

postanowienia noworoczne czas na coś prostego

na szczęście moje postanowienia były proste…

1. Postanowienie wagowe. 

Drodzy moi. Nie wiem, czy wierzycie w magię. Może jesteście Mugolami, ale nawet najwięksi sceptycy muszą uwierzyć w obliczu niezaprzeczalnych faktów. A mówią one, że:

Moja waga została zaklęta. 

Zatrzymała się na przedziale 92 – 94 kilogramy. Nie rusza się ani w górę (dooobrze) ani w dół (masakra!).

Może marzec pozwoli przełamać czar ?

czarna magia moja waga

moja waga jest magiczna. Niestety, to czarna magia!

2. Postanowienie żywieniowe.

Na tym polu osiągnąłem jeden mały sukces. Udaje mi się wygrać z głosami w mojej głowie, które mówią

KUP TEGO SNICKERSA

albo

DWA PĄCZKI TO LEPSZA OPCJA NIŻ JEDEN PĄCZEK,

ewentualnie wspominają też o tym, że

CZEKOLADA JEST TAKA DOBRA I KOSZTUJE NIEWIELE WIĘCEJ NIŻ CHLEB.

Czyli po prostu coraz częściej udaje mi się nie ulegać pokusom. A poza tym stała śpiewka – nadal nie nabrałem ani chęci ani talentu do gotowania (czytajcie – ciągle jem w fast foodach). Ech.

3. postanowienie tłuszczowe. 

Moja waga mierząca poziom tłuszczu pokazuje 18 % (co oznacza spadek o jeden punkt procentowy). Nie wiem czy powinienem jej wierzyć, więc przejdę lepiej do…

4. Postanowienia centymetrowego. 

Centymetr, któremu wierzę bardziej niż wadze wskazuje na 103 centymetry obwodu w pasie. To o 2 centymetry mniej niż na początku lutego. Dodatkowo, od lutego ruszyłem z dodatkowymi działaniami mającymi na celu zlikwidowanie nadmiaru tłuszczu.

gruby brzuch jestesmyfajni

centymetrów ubywa – powoli – ale ubywa!

Więcej dowiecie się przy podsumowaniu marca, na razie powiem tylko, że zacząłem wspomagać się spalaczem tłuszczu. Jakie będą efekty ? Zobaczymy.

5 i 6. Postanowienia biegowe i mięśniowe. 

Jednocześnie mój największy sukces i najbardziej spektakularna porażka na froncie postanowień. Dlaczego ?

W lutym wybiegałem największą jak do tej pory liczbę kilometrów w życiu. Nie było tygodnia, abym nie biegał przynajmniej 3 razy, przynajmniej 20 km na tydzień. Wg. moich własnych obliczeń (ostrzegam, że jestem kiepski z matematyki) wychodzi mi, że przebiegłem około 100 km. To dla mnie absolutny rekord. 

Więc gdzie tu porażka ?

Skupiając się całkowicie na bieganiu zupełnie porzuciłem postanowienie mięśniowe. Karnet na siłownię noszę w portfelu tylko dlatego, że bez niego byłby tak pusty, że mógłby go porwać podmuch nieco mocniejszego wiatru. Niestety, jak na razie postanowiłem skupić się na bieganiu (w końcu w tym roku czeka na mnie półmaraton w Poznaniu i szczeciński półmaraton Gryfa) i postanowienie mięśniowe musi iść w odstawkę. Trochę szkoda.

bieganie sposób na schudnięcie

jak na razie stawiam na bieganie 

I co ? I marzec!

Ani się obejrzałem a tu marzec.. Pora więc na krótkie podsumowanie dwóch miesięcy mojego (mniej lub bardziej) trwania w sześciu postanowieniach. Po tych kilkudziesięciu dniach mogę powiedzieć tylko :

NIE JEST ŹLE!

A to dlatego, że nie jest ze mną gorzej. Nie tyję, nie przybywa mi kilogramów, kondycja poprawia się z biegu na bieg.. Mam nadzieję, że kiedy pod koniec tego miesiąca zbiorę się, aby napisać o postępach w realizacji postanowień będzie nawet lepiej.

A Wy, trwacie jeszcze przy swoich noworocznych założeniach ? 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: