340. Czarny Piątek w NIKE

Nie wiem, czy jesteście zaznajomieni z ideą Czarnego Piątku (z rosyjskiego: Black Friday) ale generalnie sprawa wygląda tak, że idąc za amerykańską tradycją w pierwszy piątek po święcie dziękczynienia (w Polsce znanym jako zwyczajny czwartek, bo kogo obchodzi jakieś hamerykańskie święto) wszyscy ruszają do sklepów, aby walczyć do krwi ostatniej o konkretnie przecenione towary.   I…

ROBERT LEWANKOŁCZOWSKI

338. Butelkowi coache

Ostatnio jakoś tak mam, że gdzie się nie obrócę, to napotykam na celebrytów. I to nie jakichś mało znanych, typu Elon Musk, Albert Einstein czy no nie wiem, Michał Wiśniewski Szpak tylko takich naprawdę pierwszego kalibru. Mało tego, te wszystkie znane osoby mają dla mnie jakieś życiowe mądrości. Sypią dobrymi radami, jak nie przymierzając Paulo…

337. Szczeciński Półmaraton numer 39 czyli udowadniam sobie, że ciągle pamiętam, jak się biega

Słuchajcie, muszę to napisać. W sumie to nie wiem, czy pamiętam jeszcze jak pisze się relacje z biegów. Jeszcze w ostatnią niedzielę rano nie wiedziałem też, czy w ogóle pamiętam, jak się biega, ale stanąłem na starcie i jakoś wyszło (a raczej pobiegło). Więc spróbuję z tą relacją, raz kozie śmierć. Przecież w końcu stanąłem…

ncdc business race 2018 tytułowe

335. NCDC Business Race 2018, czyli czy warto oglądać ludzi z pracy w sobotę i w dodatku spoconych [relacja]

Historia, którą teraz Wam przytoczę jest autentyczna, nie zmyślam ani słowa. Jest rok 2017, tajna baza, w której powstaje blog jestesmyfajni.pl, czyli moje mieszkanie. Właśnie kończę ciężki trening cardio czyli zszedłem po schodach z trzeciego piętra wynieść śmieci i wróciłem o własnych siłach. Nagle dzwoni telefon. Numer na wyświetlaczu jakby znany, ale jednak nigdy wcześniej…

nagrania do biegania

334. Wiozę się pomału, czyli nagrania do biegania dla żółwi (vol.8)

To się musiało wreszcie stać, wkurzyły mnie te wszystkie zdjęcia na facebooku i Instagramie ukazujące rozbieganych znajomych, te wszystkie screeny z Endomondo i zagryzane medale. Początkowo postanowiłem po prostu przestać śledzić tych biegających wesołków, ale na szczęście poszedłem po rozum do głowy, a raczej pobiegłem po rozum do nóg i sam wyruszyłem na biegowe ścieżki.…

obżarstwo

274. Obżarstwo tragiczne w skutkach, czyli ciężkie losy żołądka

Ten tekst pojawił się już na blogu już dwa lata temu, ale patrząc na to, jak jest aktualny, myślę, że czas go Wam przypomnieć ALE SIĘ OBŻARŁEM… Ile to razy wypowiedzieliście te magiczne słowa podczas tych kilku dni świąt? Tak, Wielkanoc i Boże narodzenie to zdecydowanie czas, podczas którego większość Polaków zasiada do stołu z…

333. Dlaczego Najlepszy jest najgorszy

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka, której nigdy w życiu bym nie przeczytał. Nie zrobił bym tego, bo zawsze unikam historii wybitnych sportowców, nie spodziewając się po nich niczego niezwykłego. Szczerze – nie znajduje żadnej przyjemności, motywacji czy natchnienia w tym, że ktoś dał z siebie wszystko, wspinają się na wyżyny ludzkich możliwości…