nagrania do biegania

334. Wiozę się pomału, czyli nagrania do biegania dla żółwi (vol.8)

To się musiało wreszcie stać, wkurzyły mnie te wszystkie zdjęcia na facebooku i Instagramie ukazujące rozbieganych znajomych, te wszystkie screeny z Endomondo i zagryzane medale. Początkowo postanowiłem po prostu przestać śledzić tych biegających wesołków, ale na szczęście poszedłem po rozum do głowy, a raczej pobiegłem po rozum do nóg i sam wyruszyłem na biegowe ścieżki.…

obżarstwo

274. Obżarstwo tragiczne w skutkach, czyli ciężkie losy żołądka

Ten tekst pojawił się już na blogu już dwa lata temu, ale patrząc na to, jak jest aktualny, myślę, że czas go Wam przypomnieć ALE SIĘ OBŻARŁEM… Ile to razy wypowiedzieliście te magiczne słowa podczas tych kilku dni świąt? Tak, Wielkanoc i Boże narodzenie to zdecydowanie czas, podczas którego większość Polaków zasiada do stołu z…

333. Dlaczego Najlepszy jest najgorszy

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce książka, której nigdy w życiu bym nie przeczytał. Nie zrobił bym tego, bo zawsze unikam historii wybitnych sportowców, nie spodziewając się po nich niczego niezwykłego. Szczerze – nie znajduje żadnej przyjemności, motywacji czy natchnienia w tym, że ktoś dał z siebie wszystko, wspinają się na wyżyny ludzkich możliwości…

330. Jak się organizuje trasę biegu i dlaczego jest tak trudno

Zastanawialiście się kiedyś, skąd się bierze trasa imprezy biegowej? Nie chodzi mi o 5 kilometrów po parku, bynajmniej. Mówię o porządnym, wielkomiejskim biegu, takim z blokowaniem ulic, korkami i późniejszymi postami na facebooku wrzucanymi przez niezadowolonych mieszkańców jak to BIEGACZE MIASTO BLOKUJO!!! Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista, jak może się wydawać..